Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami
From: "* - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
Dnia 27 Jul 2007 20:45:25 +0200, lajkonix napisał(a):


>>>>>>>> Aktualny stan wszystkiego-wiecznego jest skutkiem.
>>>>>>> No dobra, więc muszę zapytać - skutkiem czego?
>>>>>> Skutkiem procesów, które wymusiły skutek.
>>>>> Aha....
>>>>> A procesy są skutkiem czegoś?
>>>> Innych procesów, które wymusiły te procesy.
>>>
>>> A na początku tych procesów cycki krasnalutka, tak?
>>
>>
>>
>> Ile razy mam Ci tlumaczyć, że nie ma żadnego początku,
>> skoro WSZYSTKO trwa od zawsze, cobrat ?
>>
>
> Zawsze = oo [czyt. cycki krasnalutka]
> Czyli tabu.

Gdzie tu widzisz, TABU, czyli co Ci broni badać
sprawę aż do wyjaśnienia ?


> Może mi to brat jeszcze raz wytłomacz, proszę...
> A w szczególności to, ze cycków nie moze być nigdzie tylko w ZAWSZU mogą być.
> Proszę.

musisz brat doprecyzować pytanie, bo nie skumałem. :o(


> Lajkonix
> panta rei - wszystko w płynie


hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ...............................................
dr Ewa



From: "lajkonix" <lajkonix.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
ksRobak <robakks gazeta.pl> napisał(a):

>
> > Odpowiadam.
> > Wyraz "czyli" [czyt. chili] składa się z dwóch sprzężonych członów:
> > a) partykuły zapytujacej "czy", oznamującej niedouctwo pytacza.
> > b) partykuły emfatycznej "li" (zob. li tylko), oznaczającej "ino" "aby"
> > tudzież "ino, aby" oraz "aby, aby".
> > Złożoność powyższej konstrukcji, oraz skomplikowana jej interpretacja
> > słowotwórcza, skłania niekiedy niedorozgarniętych dyskutantów do
zadawania
> > pytania o przyczynę użycia tego wyrazu, co widać na załączonym obrazku.
> > Nudzi mi się już objaśnianie użycia powyższego, ale dla ciebie Dobrodziej
> > zrobię ostatni wyjątek.
> > Otóż.
> > Przyczyną napisania przeze mnie wyrazu "czyli" [czyt. chili] było
napisanie
> > przez Ciebie wyrazów
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> > "tak powstał wszechświat".
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> > A ponieważ nie chce mi się w
> > pale zmieścić, ze wszechświat powstał z pojawienia się jedynki w cyrkowym
> > kapeluszu, więc spokojnie napisałem "czyli".
> > Teraz napisz Dobrodziej, czyś zrozumiał użycie przeze mnie
wyrazu "czyli".
> > Przy czym spróbuj to napisać bez użycia wyrazu "srać".
> >
> > Lajkonix
> > panta rei - wszystko w płynie
>
> Rozumiem więc, że na pańskim wejściu pojawiła jedynka będąca słowami
> "tak powstał wszechświat"
> a pańska bramka logiczna przetworzyła tę jedynkę (te słowa) na jedynkę
> na wyjściu - przejawiającą się słowem "czyli".
> Cóż więc tu mamy?
> ano mamy przyczynę: jedynkę na wejściu (moje słowa)
> mamy pańską bramkę logiczną
> oraz zmianę stanu na wyjściu pańskiej bramki logicznej jako skutek
> przetwarzania będący napisem "czyli" na ekranach monitorów.
> Na początku było słowo Robakksa "tak powstał wszechświat"
> a słowo Robakksa stało się ciałem (wyraz "czyli" ma ekranie).
> Wyjaśnij mi Pan co tu jest "cyrkowym kapeluszem" o którym piszesz?
> Czy chodzi o pańską bramkę logiczną, która przetworzyła słowo? :o)
> Edward Robak*
> Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
> ~>°<~
>
Słusznie, Dobrodziej rozumujesz. Przynajmniej na mój rozum.
Mówisz "tak powstał wszechswiat", a Twoje słowo obróciło się w ciało i
zadziałało na moją bramkę logiczną.
Moja bramka logiczna wskazał na FAŁSZ.
Chili mnie skłania do zweryfikowania Twoich słów.
Zrób Dobrodziej "ERAZE wszystko" i jeszcze raz powtórz powstanie
wszechświata z jedynki, to moze uwierzę....

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "* - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
Dnia Fri, 27 Jul 2007 19:47:42 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>> Odpowiadam.
>>> Wyraz "czyli" [czyt. chili] składa się z dwóch sprzężonych członów:
>>> a) partykuły zapytujacej "czy", oznamującej niedouctwo pytacza.
>>> b) partykuły emfatycznej "li" (zob. li tylko), oznaczającej "ino" "aby"
>>> tudzież "ino, aby" oraz "aby, aby".
>>
>> Brat, chili to taki, kuna, sos..., ostry, tak ? :o)
>
> Więc twoimbrat zdaniem wszechświat powstał z jedynki doprawionej sosem?
> No tak mi wychodzi z tego wywodu....

WSZYSTKO nie mogło powstać, chyba ze z absolutnej pustki,
co jednak jest nonsensem moim zdaniem i dlatego nie przyjmuję
tego kamienia filozoficznego, owszem biorę do mózgu przeciwny.

Zaprawdę powiadam Ci brat, że prędzej WSZECHŚWIAT powstał z sosu chli
niż z absolutnie niczego. :o)


> Lajkonix
> panta rei - wszystko w płynie


hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ...............................................
dr Ewa



From: "lajkonix" <lajkonix.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
* - ` '- <al_l interia.eu> napisał(a):

> Dnia 27 Jul 2007 20:45:25 +0200, lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>>>> Aktualny stan wszystkiego-wiecznego jest skutkiem.
> >>>>>>> No dobra, więc muszę zapytać - skutkiem czego?
> >>>>>> Skutkiem procesów, które wymusiły skutek.
> >>>>> Aha....
> >>>>> A procesy są skutkiem czegoś?
> >>>> Innych procesów, które wymusiły te procesy.
> >>>
> >>> A na początku tych procesów cycki krasnalutka, tak?
> >>
> >>
> >>
> >> Ile razy mam Ci tlumaczyć, że nie ma żadnego początku,
> >> skoro WSZYSTKO trwa od zawsze, cobrat ?
> >>
> >
> > Zawsze = oo [czyt. cycki krasnalutka]
> > Czyli tabu.
>
> Gdzie tu widzisz, TABU, czyli co Ci broni badać
> sprawę aż do wyjaśnienia ?

Sprawa jest już zbadana. To znaczy nie da się zbadać. Bo gdzie są cycki tam
umysł nie sięga. Nie dasz radybrat cofnąć się nawet myślą w czasie o
nieskończoność.... Ale próbuj, próbuj....



>
>
> > Może mi to brat jeszcze raz wytłomacz, proszę...
> > A w szczególności to, ze cycków nie moze być nigdzie tylko w ZAWSZU mogą
być.
> > Proszę.
>
> musisz brat doprecyzować pytanie, bo nie skumałem. :o(
>
Ok. Zdaje się niejasny jestem.
Rozchodzi mi się o to, że Achillesa nie lubisz, dzielić odcinka na połówki w
nieskończoność nie lubisz, lim(przy x ->oo)[z e^(-x)] nie lubisz, a jak
chodzi o możliwość cofania się w czasie do ZAWSZA, to łykasz to jak jajco
kurzęce na surowo.
No to mi wytłomacz taką niekonsekwencję?




> hej.brat !
>
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ ) ...............................................
> dr Ewa
>
>

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "lajkonix" <lajkonix.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
* - ` '- <al_l interia.eu> napisał(a):

>
> WSZYSTKO nie mogło powstać, chyba ze z absolutnej pustki,
> co jednak jest nonsensem moim zdaniem i dlatego nie przyjmuję
> tego kamienia filozoficznego, owszem biorę do mózgu przeciwny.
>
> Zaprawdę powiadam Ci brat, że prędzej WSZECHŚWIAT powstał z sosu chli
> niż z absolutnie niczego. :o)

Mówiłem cibrat z czego mógł powstać.
Z Woli Bozej.
A Wola Boża, to nie jest "absolutnie niczego".
No i co mibrat zrobisz?


> hej.brat !
>
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ ) ...............................................
> dr Ewa
>
>



Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "* - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
Dnia Fri, 27 Jul 2007 20:17:45 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>>> Ile razy mam Ci tlumaczyć, że nie ma żadnego początku,
>>>> skoro WSZYSTKO trwa od zawsze, cobrat ?

>>> Zawsze = oo [czyt. cycki krasnalutka]
>>> Czyli tabu.

>> Gdzie tu widzisz, TABU, czyli co Ci broni badać
>> sprawę aż do wyjaśnienia ?

> Sprawa jest już zbadana. To znaczy nie da się zbadać. Bo gdzie są cycki tam
> umysł nie sięga. Nie dasz radybrat cofnąć się nawet myślą w czasie o
> nieskończoność....

Zgoda, ale co właściwie chcesz wyjaśnić ?
Bo możesz się cofać w nieskończoność, o ile żyjemy wiecznie :o)


>Ale próbuj, próbuj....

A jaki proces badamy ? Czego nie dajemy rady wyjaśnić,
dziewictwa Maryi ? :o) Ok., nigdy nie dowiemy sie wszystkiego
o wszystkim, zwłaszcza jeśli wszystko jest nieskończone, ale
to nie powód do sztucznego ograniczania badań.



>>> Może mi to brat jeszcze raz wytłomacz, proszę...
>>> A w szczególności to, ze cycków nie moze być nigdzie tylko w ZAWSZU mogą
> być.
>>> Proszę.
>> musisz brat doprecyzować pytanie, bo nie skumałem. :o(
>>
> Ok. Zdaje się niejasny jestem.
> Rozchodzi mi się o to, że Achillesa nie lubisz, dzielić odcinka na połówki w
> nieskończoność nie lubisz, lim(przy x ->oo)[z e^(-x)] nie lubisz, a jak
> chodzi o możliwość cofania się w czasie do ZAWSZA, to łykasz to jak jajco
> kurzęce na surowo.
> No to mi wytłomacz taką niekonsekwencję?

Kto powiedział, ze nie chcę próbować
dzielić odcinka w nieskończoność ?
Owszem próbowałem, ale mi kuna nic nie zostało :o/


> Lajkonix
> panta rei - wszystko w płynie


hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ...............................................
dr Ewa



From: "* - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
Dnia Fri, 27 Jul 2007 20:22:12 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

> * - ` '- <al_l interia.eu> napisał(a):
>
>>
>> WSZYSTKO nie mogło powstać, chyba ze z absolutnej pustki,
>> co jednak jest nonsensem moim zdaniem i dlatego nie przyjmuję
>> tego kamienia filozoficznego, owszem biorę do mózgu przeciwny.
>>
>> Zaprawdę powiadam Ci brat, że prędzej WSZECHŚWIAT powstał z sosu chli
>> niż z absolutnie niczego. :o)
>
> Mówiłem cibrat z czego mógł powstać.
> Z Woli Bozej.
> A Wola Boża, to nie jest "absolutnie niczego".
> No i co mibrat zrobisz?

No cóż, nie będę Cię łapał po zakrystii :o)
ani wyciągał spod sutanny proboszcza, sorry.

hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ...............................................
dr Ewa



From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
"lajkonix" <lajkonix.SKASUJ gazeta.pl> napisał(a):
> "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
> news:f8diqk$l24$1 inews.gazeta.pl...

>>> Przyczyną napisania przeze mnie wyrazu "czyli" [czyt. chili] było
>>> napisanie przez Ciebie wyrazów
>> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
>> > "tak powstał wszechświat".
>> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
>>> A ponieważ nie chce mi się w
>>> pale zmieścić, ze wszechświat powstał z pojawienia się jedynki w cyrkowym
>>> kapeluszu, więc spokojnie napisałem "czyli".
>>> Lajkonix

>> Rozumiem więc, że na pańskim wejściu pojawiła jedynka będąca słowami
>> "tak powstał wszechświat"
>> a pańska bramka logiczna przetworzyła tę jedynkę (te słowa) na jedynkę
>> na wyjściu - przejawiającą się słowem "czyli".
>> Cóż więc tu mamy?
>> ano mamy przyczynę: jedynkę na wejściu (moje słowa)
>> mamy pańską bramkę logiczną
>> oraz zmianę stanu na wyjściu pańskiej bramki logicznej jako skutek
>> przetwarzania będący napisem "czyli" na ekranach monitorów.
>> Na początku było słowo Robakksa "tak powstał wszechświat"
>> a słowo Robakksa stało się ciałem (wyraz "czyli" ma ekranie).
>> Wyjaśnij mi Pan co tu jest "cyrkowym kapeluszem" o którym piszesz?
>> Czy chodzi o pańską bramkę logiczną, która przetworzyła słowo? :o)
>> Edward Robak*

> Słusznie, Dobrodziej rozumujesz. Przynajmniej na mój rozum.
> Mówisz "tak powstał wszechswiat", a Twoje słowo obróciło się w ciało i
> zadziałało na moją bramkę logiczną.
> Moja bramka logiczna wskazał na FAŁSZ.
> Lajkonix

Pańska bramka logiczna znów zadziałała.
Na wejściu pojawiła się 1-dynka (mój post) a skutkiem jest ciało "FAŁSZ",
które widzę na ekranie. Ciało FAŁSZ to liczba naturalna złożona w zapisie
zero-jedynkowym z 80 bitów (skutek jest więc podzielny) lecz na ekranie
nie widzę bitów (medium) - lecz światło tworzące napis FAŁSZ.
Napis jest jeden podobnie jak wszechświat jest jeden.
Nie odpowiedziałeś mi Pan na pytanie:
Co tu jest "cyrkowym kapeluszem" o którym piszesz?
Czy chodzi o pańską bramkę logiczną, która przetworzyła słowo?
Czy pańska bramka logiczna nie ma analizy danych, które przetwarza?
W jaki więc sposób typujesz liczby, które przemieniasz w ciało? :)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~


From: "Kowdlar" <elubed interia.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego

Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimowski poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1185562798.373485.67430 b79g2000hse.googlegroups.com...
On 27 Lip, 16:44, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:

> No tak,ale proszę zauważyć, że prawo logiczne nie określa tego, to jest
> możliwe, i wcale nie wpływa na prawdziwość tego prawa , że jeszcze raz
> napiszę
> (skutek==>przyczyna). Toprawo logiczne tylko i wyłącznie stwierdza, że
> przyczyna jest konieczna dla skutku i że mogą byż przyczyny, które nie
> skutkują( jak gdyby uśpione) promieniotwórczośc naturalna, wolna wola,
> prawdopodobieństwo itd.itd.
> Pozdr.
> K.

>Na swojej stronie napisałeś: "konkretny" ... "określony" skutek i
>dlatego wydaje mi się, że chcesz połączyć dwie implikacje: materialną
>i logiczną.
>Pozostawiając na boku uogólnienia filozoficzne - determinizm,
>indeterminizm i metafizykę - weźmy konkretny przykład fizyczny
>poruszany niedawno na wątku o ruchu obrotowym:
>skutek - siła odśrodkowa
>przyczyna - nieznana (absolutna przestrzeń?, "odległe masy"? ...???).
>Wprawdzie mechanika nie zajmuje się przyczynami powstawania sił i
>można przyjąć, że ruch obrotowy jest przyczyną powstawania siły
>odśrodkowej, ale dla pewnej grupy fizyków roztrząsanie
>(wartościowanie) nieznanych (hipotetycznych) przyczyn okazało się
>koniecznym dla podparcia swoich teorii manipulujących czasem i
>przestrzenią.
>Czy mógłbyś przedstawić, jak to wygląda z Twojego punktu widzenia?
>Pozdrawiam,
>Krzysztof

Nie czytałem tego wątku, dość mam, że tak zażartuję, roboty z odpowiedziami
na kilka wątków, które sam zacząłem. Ale jeśli jesteś ciekawy mojej wiedzy,
a konkretnie, dlaczego się pojawia siła odśrodkowa, czyli jej przyczyna, to
ci powiem. Siła się pojawia w układzie związanym bezpośrednio z fotelikiem
karuzeli, dlatego, iż w tym układzie ciało spoczywa, a ponieważ siła
dośrodkowa powoduje ruch krzesełka i ciążenie do środka, więc musi się
pojawić siła odśrodkowa , która tę siłę dośrodkową zrównoważy. Ale nie umiem
tego skojarzyć z naszym tematem przyczynowości,sorki.
K.




WIFI - Warszawa, Ursynów
From: "lajkonix" <lajkonix.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
* - ` '- <al_l interia.eu> napisał(a):

> Dnia Fri, 27 Jul 2007 20:17:45 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>> Ile razy mam Ci tlumaczyć, że nie ma żadnego początku,
> >>>> skoro WSZYSTKO trwa od zawsze, cobrat ?
>
> >>> Zawsze = oo [czyt. cycki krasnalutka]
> >>> Czyli tabu.
>
> >> Gdzie tu widzisz, TABU, czyli co Ci broni badać
> >> sprawę aż do wyjaśnienia ?
>
> > Sprawa jest już zbadana. To znaczy nie da się zbadać. Bo gdzie są cycki
tam
> > umysł nie sięga. Nie dasz radybrat cofnąć się nawet myślą w czasie o
> > nieskończoność....
>
> Zgoda, ale co właściwie chcesz wyjaśnić ?
> Bo możesz się cofać w nieskończoność, o ile żyjemy wiecznie :o)
>
>
> >Ale próbuj, próbuj....
>
> A jaki proces badamy ? Czego nie dajemy rady wyjaśnić,
> dziewictwa Maryi ? :o) Ok., nigdy nie dowiemy sie wszystkiego
> o wszystkim, zwłaszcza jeśli wszystko jest nieskończone, ale
> to nie powód do sztucznego ograniczania badań.
>
>
>
> >>> Może mi to brat jeszcze raz wytłomacz, proszę...
> >>> A w szczególności to, ze cycków nie moze być nigdzie tylko w ZAWSZU
mogą
> > być.
> >>> Proszę.
> >> musisz brat doprecyzować pytanie, bo nie skumałem. :o(
> >>
> > Ok. Zdaje się niejasny jestem.
> > Rozchodzi mi się o to, że Achillesa nie lubisz, dzielić odcinka na
połówki w
> > nieskończoność nie lubisz, lim(przy x ->oo)[z e^(-x)] nie lubisz, a jak
> > chodzi o możliwość cofania się w czasie do ZAWSZA, to łykasz to jak
jajco
> > kurzęce na surowo.
> > No to mi wytłomacz taką niekonsekwencję?
>
> Kto powiedział, ze nie chcę próbować
> dzielić odcinka w nieskończoność ?
> Owszem próbowałem, ale mi kuna nic nie zostało :o/
>
No to pokaż brat ździebłko dobrej woli.
Spróbuj sobie wyobrazić wszechswiat nieskończony ale ograniczony....
Czy musisz iść na łatwiznę z tymi wiecznością i nieograniczonością?

Ewentualnie dogadajmy się, że mamy inną wiarę - chili inne założenia.
Wtedy też będzie przyjemnie. Piwko się wypije bez wypruwania sobie flaków.


> hej.brat !
>
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ ) ...............................................
> dr Ewa
>
>

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "UFOlek * .'* " <al_l interia.eu>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
Dnia Fri, 27 Jul 2007 20:47:06 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>> Kto powiedział, ze nie chcę próbować
>> dzielić odcinka w nieskończoność ?
>> Owszem próbowałem, ale mi kuna nic nie zostało :o/
>>
> No to pokaż brat ździebłko dobrej woli.

:o)
troche sie wstydze...

> Spróbuj sobie wyobrazić wszechswiat nieskończony ale ograniczony....

Czyli ze skończoną ilością kulek ? :o)


> Czy musisz iść na łatwiznę z tymi wiecznością i nieograniczonością?

A w czym to jest łatwiejsze ?


> Ewentualnie dogadajmy się, że mamy inną wiarę - chili inne założenia.
> Wtedy też będzie przyjemnie. Piwko się wypije bez wypruwania sobie flaków.

Brat, przecież to my pierwsi włąśnie ześmy odkryli
że zgoda jest wazniejsza od prawdy, tak ?
No to napijmy sie, brat :o)

Twoje zdrówko !
c["]

> Lajkonix
> panta rei - wszystko w płynie



hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ...............................................
dr Ewa

Ps. A co do założeń, to na początku może być jedno z dwóch
najbardziej pierwotnych:

1) coś materialno-energetycznego może powstawać z absolutnej pustki

2) coś materialno-energetycznego nie moze powstawać
z absolutnej pustki

A może jeszcze bardziej pierwotna jest ta para:

1) WSZYSTKO jest kompatybilne i wewnętrznie niesprzeczne
2) WSZYSTKO nie posiada praw ogólnych, ale w każdym zakątku
rządzą inne prawa


From: Krzysztof <k_sulimowski poczta.onet.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
On 27 Lip, 22:34, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
> U=BFytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisa=B3 w wiadom=
o=B6cinews:1185562798.373485.67430 b79g2000hse.googlegroups.com...
> On 27 Lip, 16:44, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
>
>
>
> > No tak,ale prosz=EA zauwa=BFy=E6, =BFe prawo logiczne nie okre=B6la teg=
o, to jest
> > mo=BFliwe, i wcale nie wp=B3ywa na prawdziwo=B6=E6 tego prawa , =BFe je=
szcze raz
> > napisz=EA
> > (skutek=3D=3D>przyczyna). Toprawo logiczne tylko i wy=B3=B1cznie stwier=
dza, =BFe
> > przyczyna jest konieczna dla skutku i =BFe mog=B1 by=BF przyczyny, kt=
=F3re nie
> > skutkuj=B1( jak gdyby u=B6pione) promieniotw=F3rczo=B6c naturalna, woln=
a wola,
> > prawdopodobie=F1stwo itd.itd.
> > Pozdr.
> > K.
> >Na swojej stronie napisa=B3e=B6: "konkretny" ... "okre=B6lony" skutek i
> >dlatego wydaje mi si=EA, =BFe chcesz po=B3=B1czy=E6 dwie implikacje: mat=
erialn=B1
> >i logiczn=B1.
> >Pozostawiaj=B1c na boku uog=F3lnienia filozoficzne - determinizm,
> >indeterminizm i metafizyk=EA - we=BCmy konkretny przyk=B3ad fizyczny
> >poruszany niedawno na w=B1tku o ruchu obrotowym:
> >skutek - si=B3a od=B6rodkowa
> >przyczyna - nieznana (absolutna przestrze=F1?, "odleg=B3e masy"? ...???).
> >Wprawdzie mechanika nie zajmuje si=EA przyczynami powstawania si=B3 i
> >mo=BFna przyj=B1=E6, =BFe ruch obrotowy jest przyczyn=B1 powstawania si=
=B3y
> >od=B6rodkowej, ale dla pewnej grupy fizyk=F3w roztrz=B1sanie
> >(warto=B6ciowanie) nieznanych (hipotetycznych) przyczyn okaza=B3o si=EA
> >koniecznym dla podparcia swoich teorii manipuluj=B1cych czasem i
> >przestrzeni=B1.
> >Czy m=F3g=B3by=B6 przedstawi=E6, jak to wygl=B1da z Twojego punktu widze=
nia?
> >Pozdrawiam,
> >Krzysztof
>
> Nie czyta=B3em tego w=B1tku, do=B6=E6 mam, =BFe tak za=BFartuj=EA, roboty=
z odpowiedziami
> na kilka w=B1tk=F3w, kt=F3re sam zacz=B1=B3em. Ale je=B6li jeste=B6 cieka=
wy mojej wiedzy,
> a konkretnie, dlaczego si=EA pojawia si=B3a od=B6rodkowa, czyli jej przyc=
zyna, to
> ci powiem. Si=B3a si=EA pojawia w uk=B3adzie zwi=B1zanym bezpo=B6rednio =
z fotelikiem
> karuzeli, dlatego, i=BF w tym uk=B3adzie cia=B3o spoczywa, a poniewa=BF s=
i=B3a
> do=B6rodkowa powoduje ruch krzese=B3ka i ci=B1=BFenie do =B6rodka, wi=EAc=
musi si=EA
> pojawi=E6 si=B3a od=B6rodkowa , kt=F3ra t=EA si=B3=EA do=B6rodkow=B1 zr=
=F3wnowa=BFy. Ale nie umiem
> tego skojarzy=E6 z naszym tematem przyczynowo=B6ci,sorki.
> K.

Je=B6li zakr=EAcisz wiadrem nape=B3nionym do po=B3owy wod=B1, jak uczyni=B3=
to
Newton, to po pewnym czasie woda podniesie si=EA przy =B6ciance wiadra
dzia=B3a si=B3a od=B6rodkowa (si=B3a odrywania od osi obrotu) - si=B3a
do=B6rodkowa w tym przypadku nie dzia=B3a.
Jest skutek - nie wiadomo jaka jest przyczyna.
Jak w takim przypadku mo=BFna m=F3wi=E6 o nast=EApstwie czasowym w zwi=B1zku
przyczynowo-skutkowym?
Jak w Twojej interpretacji objawia si=EA to nast=EApstwo? Czy t =3D - t,
albo t =3D /-t/.
Krzysztof


From: czlowiek <goskawd gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Odpowied=BC?=

Czy wiesz, =BFe w s=B3owie Mi=B3o=B6=E6
mie=B6ci si=EA ca=B3a przepa=B6=E6?
Tu nie ma miejsca na p=B3ytki seks, by zaspokoi=E6 w=B3asne =BF=B1dze
tu nie ma miejsca na usuwanie skutk=F3w bezmy=B6lnego seksu
tu nie ma miejsca na zabijanie nowopocz=EAtego
tu nie miejsca na bzdurne debaty typu kto jest wa=BFniejszy kobieta czy
nowopocz=EAte (-a?)
tu nie ma miejsca na 'ja'

I to jest rozwi=B1zanie dla wszelkich ludzkich cierpie=F1.

=AFycie na ziemi toczy si=EA jednak w=B3asnym rytmem i wszyscy w mniejszym
lub wi=EAkszym stopniu, =B6wiadomie lub te=BF nie, przyk=B3adamy si=EA do t=
ego
co nas zabija. Dzia=B3amy wbrew sobie. Ale taki musi by=E6 koniec.

Teraz to ju=BF wog=F3le wysz=B3am poza temat co?


*
> Zgoda, i wara s=B1dom od kobiet, kt=F3re chc=B1
> te spraw=EA uregulowa=E6 po swojemu.

Jak rozumiesz brat te s=B3owa:?

Wiemy za=B6, =BFe Prawo jest dobre, je=B6li je kto=B6 prawnie stosuje, 9
rozumiej=B1c, =BFe Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone*, ale
dla post=EApuj=B1cych bezprawnie (...)










From: "UFObrat * .'*" <al_l interia.eu>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Odpowied=BC?=
Dnia Fri, 27 Jul 2007 16:00:37 -0700, czlowiek napisał(a):

> Czy wiesz, że w słowie Miłość
> mieści się cała przepaść?
> Tu nie ma miejsca na płytki seks, by zaspokoić własne żądze
> tu nie ma miejsca na usuwanie skutków bezmyślnego seksu
> tu nie ma miejsca na zabijanie nowopoczętego
> tu nie miejsca na bzdurne debaty typu kto jest ważniejszy kobieta czy
> nowopoczęte (-a?)
> tu nie ma miejsca na 'ja'
>
> I to jest rozwiązanie dla wszelkich ludzkich cierpień.
>
> Życie na ziemi toczy się jednak własnym rytmem i wszyscy w mniejszym
> lub większym stopniu, świadomie lub też nie, przykładamy się do tego
> co nas zabija. Działamy wbrew sobie. Ale taki musi być koniec.
>
> Teraz to już wogóle wyszłam poza temat co?

Owszem, miała być odpowiedź na pytanie o zrozumienie
tego wersetu i jak go tłumaczysz, cytuję:

Wj 21:22-23
22. Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną
**********************************************************
powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody,


to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży
mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów
polubownych.
23. Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda
życie za życie,
(BT)

A oto Twoja odpowiedź:

>[]Oto odpowiedź:

>[](...)
>[]Celem zaś nakazu jest miłość*, płynąca z czystego serca, dobrego
>[]sumienia i wiary nieobłudnej. 6 Zboczywszy od nich, niektórzy zwrócili
>[]się ku czczej gadaninie. 7 Chcieli uchodzić za uczonych w Prawie nie
>[]rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą. 8
>[]Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje, 9
>[]rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone*, ale
>[]dla postępujących bezprawnie (...)

>[]1 Tm 1. 5-10

Dziwisz się mojemu rozczarowaniu z takiej dyskusji ?


> *
>> Zgoda, i wara sądom od kobiet, które chcą
>> te sprawę uregulować po swojemu.
>
> Jak rozumiesz brat te słowa:?
>
> Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje,

Czyli dobre jest nie zrównywać życia płodu z życiem kobiety ?

> rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone*, ale
> dla postępujących bezprawnie (...)

Czyli jeśli się ktoś nie bije z cudzymi mężami ani z ich żonami,
to nie ma zastosowania ten paragraf ?
No ale jednak o czymś nas uczy, skoro takie rozwiązanie
przepisał sam Bóg, tak ?

I jeszcze jedno pytanie do brata Pawła (słyszysz, Pawle ?)
a mianowicie takie: Skąd sprawiedliwy wie, co jest sprawiedliwe,
a co nie, jeśli nie ma prawa ?

hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ...............................................
dr Ewa



From: vanelord <vanelord poczta.onet.pl>
Subject: Co tak =?ISO-8859-2?Q?naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F_?=

Witam.
Właśnie w czasie leżenia i kolejnej próby zaśnięcia nasunęło mi się to
pytanie, czym jest myśl? Czy zwierzęta także myślą, czy tylko ludzie? A
może ludzie tylko myślą że myślą a tak naprawdę myśli każdy kto tu jest
a my z tego wszystkiego myślimy najgorzej?

Może to nieciekawy początek ale o ile wiem każde zwierze ma instynkt i
jeśli wierzyć Panu Darwinowi i jego teorii to każdy człowiek też ma
instynkt. O ile wiem to brakuje jakiegoś elementu w tej układance Pana
Darwina, jednak może wcale jej nie brakuje?

Może my nie myślimy tylko jako podgatunek rozwijamy w większości jedną
część ciała - mózg. Może jesteśmy nieuleczalnie, genetycznie chorzy.
Za dużo tych może :(

Jako ludzie nadal dążymy do reprodukcji nasze instynkty są nadal aktywne
i często biorą górę nad "rozumem" o ile go posiadamy bo tak naprawdę
jedyne co nas różni to tylko że zabijamy i robimy różne rzeczy dla
własnej przyjemności nie z ogólnej potrzeby grupy, gatunku. Aby
zaspokoić nasze rządze, pragnienia, potrzeby, które nie sprowadzają się
już do jedzenia i władzy panowania w grupie.

Dlaczego tak jest że w biblii człowiek zjada owoc z drzewa poznania
dobra i zła, jednocześnie dziś na świecie rodzą się dobrzy i źli ludzie?
Czy ten biblijny wąż został zesłany tu razem z nami czy to tylko bajka
wymyślona i zakorzeniona przez lata w naszych głowach tak jak bogowie
olimpu w starożytnej Grecji? To dziwne ale ten sam Bóg kara tylko nasze
kobiety bólem rodzenia a nie wspomina o zwierzętach. Wszystkie procesy
ssaków: rozmnażanie, wydalanie są podobne a człowiek podobno jest
ssakiem, może nie jest. Bóg kim on jest? Kto go pierwszy wymyślił? Kto
pierwszy stwierdził że istnieje ktoś lepszy od nas? Ktoś kto wie wszystko.

Do czego zmierzam: cały czas szukamy czegoś czego nie jesteśmy pewni czy
istnieje, aby poznać nieodgadnione zaprzęgnięta jest dziś cała planeta,
która cierpi dla jednej nieodgadnionej nadrzędnej myśli. Cały dzisiejszy
globalny rozwój nauki podporządkowany jest poznaniu, szukaniu złotego
środka. Ale co nim jest?

Co tak naprawdę chcemy znaleźć?

Szczęście, radość, miłość? Czy tkwiąc w tej pędzącej jak poszukiwawczej
maszynie nie zapomnieliśmy się, czy nie trzeba stanąć choćby na chwilę i
rozejrzeć się? Czy to szczęście nie stoi obok czy z własnym szczęściem,
radością nie jest związana bliska dla nas osoba, zwierzę, roślina? Czy
złotym środkiem nie jest miłość, czy ona właśnie nie powinna być
najważniejsza i stojąca na czele ponad wszystkim? Miłuj bliźniego swego
jak siebie samego.
Zwierzęta żyją w miłości i harmonii nie przejmują się tym że meteoryt
spadnie im na głowę, kiedy będzie koniec świata, co się stanie gdy
zabraknie ropy, gdy zgaśnie słońce, jak dostać pracę czy po prosu
zaczynając od najniższych potrzeb gdzie się wypróżnić, a mimo wszystko
rozmnażają się kochają swoich partnerów i chyba są szczęśliwe prawda? To
kto Tu jest górą w tym schemacie?

Zdaje mi się że poprzedni akapit nie miał nic do postawionego pytania i
tak naprawdę szukamy innych rzeczy. Dziś powodują nami, a jeśli nie to
tymi, którzy nam rozkazują, dyktują prawa, inne przesłanki.
Chcemy być nieśmiertelni, wszechmocni, wszechwiedzący? Chyba tak.

Chcemy coraz lepszych samochodów mimo że ograniczenie w mieście jest do 40.
Chcemy coraz nowszych komputerów aby wyświetlać wirtualny świat w coraz
lepszej jakości, mimo że w najlepszej jakości świat przepływa obok nas.
Wykonać więcej skomplikowanych obliczeń, zapisać więcej danych mimo że
ich liczba jest dziś nie do ogarnięcia.
Chcemy szukać nowych planet mimo że nie uporaliśmy się z brudami i
problemami na własnej planecie.
Produkujemy coraz to nowe filmy, muzykę, sztuki teatralne, piszemy
książki w liczbie, która dziś przez jednostkę jest nie do prześledzenia.
Tworzymy teorie, hipotezy, szukamy, tworzymy, szukamy, tworzymy
szukamy... dlaczego?
Po to aby w codziennie zabijać siebie, umierać z głodu, szkalować,
wywyższać? Bo nieśmiertelni, wszechwiedzący i wszechmocni nigdy nie
będziemy. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.

Pozdrawiam

--
To mówiłem ja Michał, Michael, Michele, Miguel, Mikaeel - mały,
bezsilny, chodzący po świecie człowieczek.


From: "Kowdlar" <elubed interia.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego

Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimowski poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1185571573.328419.134780 k79g2000hse.googlegroups.com...
On 27 Lip, 22:34, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
> Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomościnews:1185562798.373485.67430 b79g2000hse.googlegroups.com...

>
>
: "konkretny" ... "określony" skutek i
> >dlatego wydaje mi się, że chcesz połączyć dwie implikacje: materialną
> >i logiczną.
> >Pozostawiając na boku uogólnienia filozoficzne - determinizm,
> >indeterminizm i metafizykę - weźmy konkretny przykład fizyczny
> >poruszany niedawno na wątku o ruchu obrotowym:
> >skutek - siła odśrodkowa
> >przyczyna - nieznana (absolutna przestrzeń?, "odległe masy"? ...???).
> >Wprawdzie mechanika nie zajmuje się przyczynami powstawania sił i
> >można przyjąć, że ruch obrotowy jest przyczyną powstawania siły
> >odśrodkowej, ale dla pewnej grupy fizyków roztrząsanie
> >(wartościowanie) nieznanych (hipotetycznych) przyczyn okazało się
> >koniecznym dla podparcia swoich teorii manipulujących czasem i
> >przestrzenią.
> >Czy mógłbyś przedstawić, jak to wygląda z Twojego punktu widzenia?
> >Pozdrawiam,
> >Krzysztof
>
>> Nie czytałem tego wątku, dość mam, że tak zażartuję, roboty z
>> odpowiedziami
>> na kilka wątków, które sam zacząłem. Ale jeśli jesteś ciekawy mojej
>> wiedzy,
>> a konkretnie, dlaczego się pojawia siła odśrodkowa, czyli jej przyczyna,
>> to
>> ci powiem. Siła się pojawia w układzie związanym bezpośrednio z
>> fotelikiem
>> karuzeli, dlatego, iż w tym układzie ciało spoczywa, a ponieważ siła
>> dośrodkowa powoduje ruch krzesełka i ciążenie do środka, więc musi się
>> pojawić siła odśrodkowa , która tę siłę dośrodkową zrównoważy. Ale nie
>> umiem
>> tego skojarzyć z naszym tematem przyczynowości,sorki.
>> K.

>Jeśli zakręcisz wiadrem napełnionym do połowy wodą, jak uczynił to
>Newton, to po pewnym czasie woda podniesie się przy ściance wiadra
>działa siła odśrodkowa (siła odrywania od osi obrotu) - siła
>dośrodkowa w tym przypadku nie działa.
>Jest skutek - nie wiadomo jaka jest przyczyna.
>Jak w takim przypadku można mówić o następstwie czasowym w związku
>przyczynowo-skutkowym?
>Jak w Twojej interpretacji objawia się to następstwo? Czy t = - t,
>albo t = /-t/.
>Krzysztof

Występowanie siły odśrodkowej w tego typu przypadkach(czy to będzie
karuzela, czy wiadro wody, czy płytka CD w napędzie) wynika moim zdaniem z
równoważności wszystkich układów odniesienia. Zawsze można sobie wyobrazić
krasnoludka, który jest czy to na brzegu wiadra, czy na płytce CD, czy na
karuzeli, i teraz obierając układ odniesienia związany z tym krasnoludkiem
otrzymujemy wyjaśnienie , dlaczego istnieje tam siła odśrodkowa. Nie wiem ,
na jakiej podstawie twierdzisz, że w przykładzie z wiadrem nie ma siły
dośrodkowej, według mnie jest, ale !, ale ja nie czytałem na razie tego
wątku , o którym mówisz, może to teraz nadrobię,może?!
Pozdr.
K.



From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F_?=
pl.sci.filozofia,pl.sci.psychologia
"vanelord" <vanelord poczta.onet.pl>
news:f8e78c$8oi$1 news.onet.pl...

> Witam.
> Właśnie w czasie leżenia i kolejnej próby zaśnięcia nasunęło mi się to
> pytanie, czym jest myśl? Czy zwierzęta także myślą, czy tylko ludzie? A
> może ludzie tylko myślą że myślą a tak naprawdę myśli każdy kto tu jest
> a my z tego wszystkiego myślimy najgorzej?
>
> Może to nieciekawy początek ale o ile wiem każde zwierze ma instynkt i
> jeśli wierzyć Panu Darwinowi i jego teorii to każdy człowiek też ma
> instynkt. O ile wiem to brakuje jakiegoś elementu w tej układance Pana
> Darwina, jednak może wcale jej nie brakuje?
>
> Może my nie myślimy tylko jako podgatunek rozwijamy w większości jedną
> część ciała - mózg. Może jesteśmy nieuleczalnie, genetycznie chorzy.
> Za dużo tych może :(
>
> Jako ludzie nadal dążymy do reprodukcji nasze instynkty są nadal aktywne
> i często biorą górę nad "rozumem" o ile go posiadamy bo tak naprawdę
> jedyne co nas różni to tylko że zabijamy i robimy różne rzeczy dla
> własnej przyjemności nie z ogólnej potrzeby grupy, gatunku. Aby
> zaspokoić nasze rządze, pragnienia, potrzeby, które nie sprowadzają się
> już do jedzenia i władzy panowania w grupie.
>
> Dlaczego tak jest że w biblii człowiek zjada owoc z drzewa poznania
> dobra i zła, jednocześnie dziś na świecie rodzą się dobrzy i źli ludzie?
> Czy ten biblijny wąż został zesłany tu razem z nami czy to tylko bajka
> wymyślona i zakorzeniona przez lata w naszych głowach tak jak bogowie
> olimpu w starożytnej Grecji? To dziwne ale ten sam Bóg kara tylko nasze
> kobiety bólem rodzenia a nie wspomina o zwierzętach. Wszystkie procesy
> ssaków: rozmnażanie, wydalanie są podobne a człowiek podobno jest
> ssakiem, może nie jest. Bóg kim on jest? Kto go pierwszy wymyślił? Kto
> pierwszy stwierdził że istnieje ktoś lepszy od nas? Ktoś kto wie wszystko.
>
> Do czego zmierzam: cały czas szukamy czegoś czego nie jesteśmy pewni czy
> istnieje, aby poznać nieodgadnione zaprzęgnięta jest dziś cała planeta,
> która cierpi dla jednej nieodgadnionej nadrzędnej myśli. Cały dzisiejszy
> globalny rozwój nauki podporządkowany jest poznaniu, szukaniu złotego
> środka. Ale co nim jest?
>
> Co tak naprawdę chcemy znaleźć?
>
> Szczęście, radość, miłość? Czy tkwiąc w tej pędzącej jak poszukiwawczej
> maszynie nie zapomnieliśmy się, czy nie trzeba stanąć choćby na chwilę i
> rozejrzeć się? Czy to szczęście nie stoi obok czy z własnym szczęściem,
> radością nie jest związana bliska dla nas osoba, zwierzę, roślina? Czy
> złotym środkiem nie jest miłość, czy ona właśnie nie powinna być
> najważniejsza i stojąca na czele ponad wszystkim? Miłuj bliźniego swego
> jak siebie samego.
> Zwierzęta żyją w miłości i harmonii nie przejmują się tym że meteoryt
> spadnie im na głowę, kiedy będzie koniec świata, co się stanie gdy
> zabraknie ropy, gdy zgaśnie słońce, jak dostać pracę czy po prosu
> zaczynając od najniższych potrzeb gdzie się wypróżnić, a mimo wszystko
> rozmnażają się kochają swoich partnerów i chyba są szczęśliwe prawda? To
> kto Tu jest górą w tym schemacie?
>
> Zdaje mi się że poprzedni akapit nie miał nic do postawionego pytania i
> tak naprawdę szukamy innych rzeczy. Dziś powodują nami, a jeśli nie to
> tymi, którzy nam rozkazują, dyktują prawa, inne przesłanki.
> Chcemy być nieśmiertelni, wszechmocni, wszechwiedzący? Chyba tak.
>
> Chcemy coraz lepszych samochodów mimo że ograniczenie w mieście
> jest do 40.
> Chcemy coraz nowszych komputerów aby wyświetlać wirtualny świat w coraz
> lepszej jakości, mimo że w najlepszej jakości świat przepływa obok nas.
> Wykonać więcej skomplikowanych obliczeń, zapisać więcej danych mimo że
> ich liczba jest dziś nie do ogarnięcia.
> Chcemy szukać nowych planet mimo że nie uporaliśmy się z brudami i
> problemami na własnej planecie.
> Produkujemy coraz to nowe filmy, muzykę, sztuki teatralne, piszemy
> książki w liczbie, która dziś przez jednostkę jest nie do prześledzenia.
> Tworzymy teorie, hipotezy, szukamy, tworzymy, szukamy, tworzymy
> szukamy... dlaczego?
> Po to aby w codziennie zabijać siebie, umierać z głodu, szkalować,
> wywyższać? Bo nieśmiertelni, wszechwiedzący i wszechmocni nigdy nie
> będziemy. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.
>
> Pozdrawiam
>
> --
> To mówiłem ja Michał, Michael, Michele, Miguel, Mikaeel - mały,
> bezsilny, chodzący po świecie człowieczek.

Rozterki "młodego" Michała. ;-)
martwa natura /> materia ożywiona /> człowiek
"Może jesteśmy nieuleczalnie, genetycznie chorzy." /Michał/
oczywiście, że TAK
Czarek (CBnet) pisywał o tym wielokrotnie na pl.sci.psychologia, używając
określenia "chora małpa".
My ludzie zamieszkujący planetę Ziemia
wszyscy razem i każdy z osobna
jesteśmy genetycznie chorymi zwierzętami
a choroba
ma nazwę GŁUPOTA. :o)
Ta choroba wpisana jest w nasze geny.
Głupota jest chorobą wynikającą z pośpiechu, stąd mądrości narodów
w porzekadłach i przysłowiach:
"śpiesz się powoli", "co nagle to po diable", "lepiej dwa razy pomyśleć,
niż raz spieprzyć", "mądry Polak po szkodzie" itp.
....
"Czy złotym środkiem nie jest miłość...? "
Miłość to także choroba skutkująca dokładnie takim samym matołstwem
jak symptomy (przejawy) jej siostry - głupoty. Z miłości ludzie robią takie
głupoty, że się "w pale nie mieszczą", ale różnica jest taka, że głupota
jest wrodzona a miłość nabyta. Ta choroba o nazwie miłość jest więc
regresem - cofnięciem się zarażonej jednostki w otchłań instynktów,
popędów i żądz, z wyłączeniem kontrolera swoich działań jakim jest UMYSŁ.
Miłość & głupota = bezmyślność
Tak. :-)
Na szczęście miłość jest chorobą uleczalną, a więc stan zaślepienia
i działań spontanicznych, instynktownych, nieprzemyśłanych - przemija
co pozwala jednostce "przejrzeć na oczy". :-)
.. . .
Z głupotą sprawa nie jest taka prosta. Organ nieużywany zanika.
Głupcy od urodzenia, którzy nie wykształcili w sobie umysłu posługują się
wyłącznie rozumem (inteligencja) a świat umysłu (intelekt) jest dla nich
niedostępny. To kalectwo psychiczne o podłożu zarówno środowiskowym
związanym z edukacją i wychowaniem jak i z innymi indywidualnymi
predyspozycjami osobniczymi, w których dominuje emocjonalność i lenistwo.
Zwierzątka emocjonalne (w tym homonidzi) nie myślą, tylko rozumują swoimi
zwierzęcymi rozumkami (wyrachowanie, kalkulacja). Hominidzi natomiast
są intelektualistami - a więc oprócz rozumu (inteligencji) mają także intelekt
(zdolność do przewidywania i wyciągania wniosków, zdolność do ekspresji).
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Emocje zaburzają myślenie a myślenie jest zakłóceniem stanu świadomości.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Co tak naprawdę chcemy znaleźć?"
Ano najlepiej to widać chyba w tekście piosenki słynnego barda
współczesnego znanego pod imieniem Robakks:
Chcę znaleźć tutaj święty spokój
i SIEBIE patrzącego z boku.
Empatię co mi rękę poda
i przyjaźń, kiedy przyjdzie bieda.
.. . .
"Bo nieśmiertelni, wszechwiedzący i wszechmocni nigdy nie będziemy."

Och! Po co zakładać NIGDY?
Moim zdaniem ludzkość osiągnie kiedyś taki poziom wiedzy i mocy,
wystarczający do nieśmiertelności, umożliwiający "wskrzeszanie umarłych";
wszak duchowość istoty nie może umrzeć, bowiem nigdy nie żyła.
Żywe jest ciało - duch jest ponad. Cieszy się, gdy ciało się cieszy
i cierpi, gdy ciału jest źle. :-)
"W zdrowym ciele - zdrowy duch".
To przesłanie ponadczasowe narodowego wieszcza Polaków - Adama
Mickiewicza.
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~


From: "UFObrat * .'*" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Co tak =?iso-8859-2?Q?naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
Dnia Sat, 28 Jul 2007 10:37:37 +0200, ksRobak napisał(a):

> Miłość & głupota = bezmyślność
> Tak. :-)

Brat, a sama głupota nie wystarczy, co ? :o/

> Edward Robak*


hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ...............................................
dr Ewa



Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami
From: "Kowdlar" <elubed interia.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego

Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimowski poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1185571573.328419.134780 k79g2000hse.googlegroups.com...
On 27 Lip, 22:34, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
> Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomościnews:1185562798.373485.67430 b79g2000hse.googlegroups.com...
> On 27 Lip, 16:44, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
>
>
>
> > No tak,ale proszę zauważyć, że prawo logiczne nie określa tego, to jest
> > możliwe, i wcale nie wpływa na prawdziwość tego prawa , że jeszcze raz
> > napiszę
> > (skutek==>przyczyna). Toprawo logiczne tylko i wyłącznie stwierdza, że
> > przyczyna jest konieczna dla skutku i że mogą byż przyczyny, które nie
> > skutkują( jak gdyby uśpione) promieniotwórczośc naturalna, wolna wola,
> > prawdopodobieństwo itd.itd.
> > Pozdr.
> > K.
> >Na swojej stronie napisałeś: "konkretny" ... "określony" skutek i
> >dlatego wydaje mi się, że chcesz połączyć dwie implikacje: materialną
> >i logiczną.
> >Pozostawiając na boku uogólnienia filozoficzne - determinizm,
> >indeterminizm i metafizykę - weźmy konkretny przykład fizyczny
> >poruszany niedawno na wątku o ruchu obrotowym:
> >skutek - siła odśrodkowa
> >przyczyna - nieznana (absolutna przestrzeń?, "odległe masy"? ...???).
> >Wprawdzie mechanika nie zajmuje się przyczynami powstawania sił i
> >można przyjąć, że ruch obrotowy jest przyczyną powstawania siły
> >odśrodkowej, ale dla pewnej grupy fizyków roztrząsanie
> >(wartościowanie) nieznanych (hipotetycznych) przyczyn okazało się
> >koniecznym dla podparcia swoich teorii manipulujących czasem i
> >przestrzenią.
> >Czy mógłbyś przedstawić, jak to wygląda z Twojego punktu widzenia?
> >Pozdrawiam,
> >Krzysztof
>
>> Nie czytałem tego wątku, dość mam, że tak zażartuję, roboty z
>> odpowiedziami
>> na kilka wątków, które sam zacząłem. Ale jeśli jesteś ciekawy mojej
>> wiedzy,
>> a konkretnie, dlaczego się pojawia siła odśrodkowa, czyli jej przyczyna,
>> to
>> ci powiem. Siła się pojawia w układzie związanym bezpośrednio z
>> fotelikiem
>> karuzeli, dlatego, iż w tym układzie ciało spoczywa, a ponieważ siła
>> dośrodkowa powoduje ruch krzesełka i ciążenie do środka, więc musi się
>> pojawić siła odśrodkowa , która tę siłę dośrodkową zrównoważy. Ale nie
>> umiem
>> tego skojarzyć z naszym tematem przyczynowości,sorki.
>> K.

>Jeśli zakręcisz wiadrem napełnionym do połowy wodą, jak uczynił to
>Newton, to po pewnym czasie woda podniesie się przy ściance wiadra
>działa siła odśrodkowa (siła odrywania od osi obrotu) - siła
>dośrodkowa w tym przypadku nie działa.
>Jest skutek - nie wiadomo jaka jest przyczyna.
>Jak w takim przypadku można mówić o następstwie czasowym w związku
>przyczynowo-skutkowym?
>Jak w Twojej interpretacji objawia się to następstwo? Czy t = - t,
>albo t = /-t/.
>Krzysztof

Z ruchem obrotowym jest co najmniej kilka wytłumaczeń. Można to też
tłumaczyć bezwaładnością. Gdy pojawia się siła dośrodkowa,musi się w
układzie powiedzmy związanym z krzesełkiem karuzeli pojawić siła odśrodkowa
jako zwykła siła bezwładności. Można więc tu zacząć filzofię na temat samej
natury działania siły bezwładności, spekulować tu postulatemn Macha, że
wynika ona z tego , że cały świat , jego masa, nas przyciąga, itd. itd.
K.



From: Krzysztof <k_sulimowski poczta.onet.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
On 28 Lip, 09:25, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
> U=BFytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisa=B3 w wiadom=
o=B6cinews:1185571573.328419.134780 k79g2000hse.googlegroups.com...
> On 27 Lip, 22:34, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
>
> > U=BFytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisa=B3 w
> > wiadomo=B6cinews:1185562798.373485.67430 b79g2000hse.googlegroups.com...
>
> : "konkretny" ... "okre=B6lony" skutek i
>
>
>
> > >dlatego wydaje mi si=EA, =BFe chcesz po=B3=B1czy=E6 dwie implikacje: m=
aterialn=B1
> > >i logiczn=B1.
> > >Pozostawiaj=B1c na boku uog=F3lnienia filozoficzne - determinizm,
> > >indeterminizm i metafizyk=EA - we=BCmy konkretny przyk=B3ad fizyczny
> > >poruszany niedawno na w=B1tku o ruchu obrotowym:
> > >skutek - si=B3a od=B6rodkowa
> > >przyczyna - nieznana (absolutna przestrze=F1?, "odleg=B3e masy"? ...??=
?).
> > >Wprawdzie mechanika nie zajmuje si=EA przyczynami powstawania si=B3 i
> > >mo=BFna przyj=B1=E6, =BFe ruch obrotowy jest przyczyn=B1 powstawania s=
i=B3y
> > >od=B6rodkowej, ale dla pewnej grupy fizyk=F3w roztrz=B1sanie
> > >(warto=B6ciowanie) nieznanych (hipotetycznych) przyczyn okaza=B3o si=
=EA
> > >koniecznym dla podparcia swoich teorii manipuluj=B1cych czasem i
> > >przestrzeni=B1.
> > >Czy m=F3g=B3by=B6 przedstawi=E6, jak to wygl=B1da z Twojego punktu wid=
zenia?
> > >Pozdrawiam,
> > >Krzysztof
>
> >> Nie czyta=B3em tego w=B1tku, do=B6=E6 mam, =BFe tak za=BFartuj=EA, rob=
oty z
> >> odpowiedziami
> >> na kilka w=B1tk=F3w, kt=F3re sam zacz=B1=B3em. Ale je=B6li jeste=B6 ci=
ekawy mojej
> >> wiedzy,
> >> a konkretnie, dlaczego si=EA pojawia si=B3a od=B6rodkowa, czyli jej pr=
zyczyna,
> >> to
> >> ci powiem. Si=B3a si=EA pojawia w uk=B3adzie zwi=B1zanym bezpo=B6redni=
o z
> >> fotelikiem
> >> karuzeli, dlatego, i=BF w tym uk=B3adzie cia=B3o spoczywa, a poniewa=
=BF si=B3a
> >> do=B6rodkowa powoduje ruch krzese=B3ka i ci=B1=BFenie do =B6rodka, wi=
=EAc musi si=EA
> >> pojawi=E6 si=B3a od=B6rodkowa , kt=F3ra t=EA si=B3=EA do=B6rodkow=B1 z=
r=F3wnowa=BFy. Ale nie
> >> umiem
> >> tego skojarzy=E6 z naszym tematem przyczynowo=B6ci,sorki.
> >> K.
> >Je=B6li zakr=EAcisz wiadrem nape=B3nionym do po=B3owy wod=B1, jak uczyni=
=B3 to
> >Newton, to po pewnym czasie woda podniesie si=EA przy =B6ciance wiadra
> >dzia=B3a si=B3a od=B6rodkowa (si=B3a odrywania od osi obrotu) - si=B3a
> >do=B6rodkowa w tym przypadku nie dzia=B3a.
> >Jest skutek - nie wiadomo jaka jest przyczyna.
> >Jak w takim przypadku mo=BFna m=F3wi=E6 o nast=EApstwie czasowym w zwi=
=B1zku
> >przyczynowo-skutkowym?
> >Jak w Twojej interpretacji objawia si=EA to nast=EApstwo? Czy t =3D - t,
> >albo t =3D /-t/.
> >Krzysztof
>
> Wyst=EApowanie si=B3y od=B6rodkowej w tego typu przypadkach(czy to b=EAdz=
ie
> karuzela, czy wiadro wody, czy p=B3ytka CD w nap=EAdzie) wynika moim zdan=
iem z
> r=F3wnowa=BFno=B6ci wszystkich uk=B3ad=F3w odniesienia. Zawsze mo=BFna so=
bie wyobrazi=E6
> krasnoludka, kt=F3ry jest czy to na brzegu wiadra, czy na p=B3ytce CD, cz=
y na
> karuzeli, i teraz obieraj=B1c uk=B3ad odniesienia zwi=B1zany z tym krasno=
ludkiem
> otrzymujemy wyja=B6nienie , dlaczego istnieje tam si=B3a od=B6rodkowa. Ni=
e wiem ,
> na jakiej podstawie twierdzisz, =BFe w przyk=B3adzie z wiadrem nie ma si=
=B3y
> do=B6rodkowej, wed=B3ug mnie jest, ale !, ale ja nie czyta=B3em na razie =
tego
> w=B1tku , o kt=F3rym m=F3wisz, mo=BFe to teraz nadrobi=EA,mo=BFe?!
> Pozdr.
> K.

Tamten w=B1tek nie ma nic do rzeczy.
R=F3wnowa=BFno=B6=E6 uk=B3ad=F3w odniesienia dotyczy uk=B3ad=F3w inercjalny=
ch -
krasnoludek jest w uk=B3adzie nieinercjalnym.
Mach te=BF nie zastanowi=B3 si=EA dlaczego do=B6wiadczenie z wiadrem wody t=
ak
zdziwi=B3o Newtona i da=B3o mu podstawy do stwierdzenia, =BFe jednak
absolutna przestrze=F1 jest dost=EApna poznaniu.
Sp=B3aszczenie Ziemi od biedy mo=BFna uzna=E6 za skutek dzia=B3ania "odleg=
=B3ych
mas", bo nie wiemy jak d=B3ugo ono si=EA formowa=B3o, ale podnoszenie si=EA
poziomu wody przy =B6ciankach w wiruj=B1cym wiadrze, kt=F3re nast=EApuje
wzgl=EAdnie szybko nie mo=BFe by=E6 wynikiem dzia=B3ania "odleg=B3ych mas",=
gdy=BF
to dzia=B3anie musia=B3oby by=E6 natychmiastowym.
Pozdrawiam,
Krzysztof


From: "semi.brat * .'*" <al_l interia.eu>
Subject: Re: kulki a czas
Dnia Fri, 27 Jul 2007 14:37:32 +0200, ksRobak napisał(a):

> "* - ` '-" <al_l interia.eu>
> news:f8cda2$kh2$1 news.interia.pl...
>> Dnia Fri, 27 Jul 2007 10:56:33 +0200, * - ` '- napisał(a):
>
>>> Przyszłość i przeszłość to jedynie
>>> inaczej ułożone kulki wszechświata :o)
>>>
>>> Faktem jest, że kulki zmieniają położenie
>>> i nie dzieje sie to jednocześnie, czego dowodem
>>> są zauważalne gołym okiem różne stany materii, tak ?
>
>> Kulka sklada sie z miąższu i pestki, jak to słusznie
>> zauważył (odkrył dla reszty) Edward, bo jest nieprawdopodobne,
>> by jeden lub kilka elektronów, żeby nie wiem jak szybko wirujących,
>> mogło zbudować pole siłowe... wokół jądra, które w powiększeniu jest
>> jak jabłko, a elektron kilkaset metrów dalej jak główka szpilki.
>>
>>
>>
>> hej.brat !
>> <oo>___ ~* * - ` '-
>> ( _ ) . _ ) ...............................................
>> dr Ewa
>
> Poruszył Pan dwa istotne problemy:
> 1. ilość atomów (jabłek) w jednostkowej objętości
> 2. symetria RUCHU względem "strzałki czasu"
> Co do pierwszego, łatwo oszacować (znając liczbę Avogadro)
> jaka jest mniej więcej średnica kulki (~miąższu) przypadająca
> na jedną molekułę.
> Co do drugiego pojawia się zagadka. Oto treść:
> Mały Jaś nacisnął wyłącznik, więc światło z żarówki rozbiegło się
> na wszystkie strony. O kierunku rozprzestrzeniania się światła świadczy
> cień rączki Jasia będącej przeszkodą na drodze światła.
> Gdyby przyszłość i przeszłość były jedynie inaczej ułożonymi
> kulkami wszechświata
> to musielibyśmy udawać, że światło które wzniecił Jaś i cień jego pięciu
> palców, który pomknął w Kosmos - zniknęły, że już ich nie ma...
> bo da się ułożyć kulki na to samo położenie, ale nie da się
> cofnąć zdarzeń, procesów, faktów - DOKONANYCH.

Że się nie da, to ja wiem, ale gdybyś cofnąl to światło,
byś też cofnął czas.
Owszem jest inny poważny problem podobnie
jak z absolutnie wierna kopią cżłowieka co do skwarka materii,
i czy to będzie ten sam człowiek.

No więc chyba masz rację, że to nie będzie ten sam czas,
podobnie jak to nie będzie ten sam człowiek,
ale sie musze jeszcze nad tym sastanowić.


> Edward Robak*


hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ....................................................
dr Ewa Jn 18:37 ja się na to narodziłam i na to przyszłam na
świat, aby dać świadectwo prawdzie :o)(BT)




From: "(* semi.brat - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: kulki a czas
Dnia 27 Jul 2007 20:49:23 +0200, lajkonix napisał(a):

>> Dnia Fri, 27 Jul 2007 10:56:33 +0200, *      - ` '- napisał(a):
>>
>>> Przyszłość i przeszłość to jedynie
>>> inaczej ułożone kulki wszechświata :o)
>>>
>>> Faktem jest, że kulki zmieniają położenie
>>> i nie dzieje sie to jednocześnie, czego dowodem
>>> są zauważalne gołym okiem różne stany materii, tak ?
>
> A po czym się poznaje, ze jeden uklad materii jest PRZED a inny jest PO?

Zauważasz różne stany materii ? Jesteś tego pewny ?


>> Kulka sklada sie z miąższu i pestki, jak to słusznie
>> zauważył (odkrył dla reszty) Edward, bo jest nieprawdopodobne,
>> by jeden lub kilka elektronów, żeby nie wiem jak szybko wirujących,
>> mogło zbudować pole siłowe... wokół jądra, które w powiększeniu jest
>> jak jabłko, a elektron kilkaset metrów dalej jak główka szpilki.
>>
> No chyba zeby wirowały z predkością swiatła.
> Wtedy mogłyby doganiać swój swąd.

Ty też mozesz dogonić swój swąd, brat, ale to niczego
nie zmienia w kwestii pola, jeden glutek to za mało :o)
tak mi sie przynajmniej zdaje, ok ?

hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
.......................................................................
dr Ewa Jn 18:37 ja się na to narodziłam i na to przyszłam
na świat, aby dać świadectwo prawdzie :o)(BT)



From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
"Krzysztof" <k_sulimowski poczta.onet.pl>
news:1185621869.431274.134000 l70g2000hse.googlegroups.com...
> On 28 Lip, 09:25, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:

>> Występowanie siły odśrodkowej w tego typu przypadkach(czy to będzie
>> karuzela, czy wiadro wody, czy płytka CD w napędzie) wynika moim
>> zdaniem z równoważności wszystkich układów odniesienia.
>> Zawsze można sobie wyobrazić krasnoludka, który jest czy to na brzegu
>> wiadra, czy na płytce CD, czy na karuzeli, i teraz obierając układ odniesienia
>> związany z tym krasnoludkiem otrzymujemy wyjaśnienie , dlaczego istnieje
>> tam siła odśrodkowa. Nie wiem , na jakiej podstawie twierdzisz, że
>> w przykładzie z wiadrem nie ma siły dośrodkowej, według mnie jest, ale !,
>> ale ja nie czytałem na razie tego wątku , o którym mówisz, może to teraz
>> nadrobię,może?!
>> Pozdr.
>> K.

> Tamten wątek nie ma nic do rzeczy.
> Równoważność układów odniesienia dotyczy układów inercjalnych -
> krasnoludek jest w układzie nieinercjalnym.
> Mach też nie zastanowił się dlaczego doświadczenie z wiadrem wody
> tak zdziwiło Newtona i dało mu podstawy do stwierdzenia, że jednak
> absolutna przestrzeń jest dostępna poznaniu.
> Spłaszczenie Ziemi od biedy można uznać za skutek działania "odległych
> mas", bo nie wiemy jak długo ono się formowało, ale podnoszenie się
> poziomu wody przy ściankach w wirującym wiadrze, które następuje
> względnie szybko nie może być wynikiem działania "odległych mas", gdyż
> to działanie musiałoby być natychmiastowym.
> Pozdrawiam,
> Krzysztof

Jeśli dobrze rozumiem przykład z wiadrem o którym Panowie rozmawiacie,
to chodzi o taki przypadek:
1. wlewamy pół wiadra wody (w warunkach ziemskiej grawitacji)
i czekamy aż się woda ustoi.
2. zakręcamy wiadrem i obserwujemy co się dzieje.
domyślnie:
po chwili woda w wiadrze zaczyna lekko wirować a poziom wody
przy ściankach podnosi się tworząc na powierzchni lej z wgłębieniem
centrycznym, a więc im bliżej środka powierzchni - tym większy dołek.
.. . .
Z tego co czytam, to wnioskuję, że tzw. współczesna fizyka nie potrafi
wyjaśnić tego zjawiska, nazywając przyczynę takiego zachowania materii
(tu: wody w wiadrze) określeniem: teoretyczna siła odśrodkowa.
Przecież wyjaśnienie jest banalne. W czym problem??? :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~


From: Krzysztof <k_sulimowski poczta.onet.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
On 28 Lip, 11:52, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
> U=BFytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisa=B3 w wiadom=
o=B6cinews:1185571573.328419.134780 k79g2000hse.googlegroups.com...
> On 27 Lip, 22:34, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
>
>
>
> > U=BFytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisa=B3 w
> > wiadomo=B6cinews:1185562798.373485.67430 b79g2000hse.googlegroups.com...
> > On 27 Lip, 16:44, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
>
> > > No tak,ale prosz=EA zauwa=BFy=E6, =BFe prawo logiczne nie okre=B6la t=
ego, to jest
> > > mo=BFliwe, i wcale nie wp=B3ywa na prawdziwo=B6=E6 tego prawa , =BFe =
jeszcze raz
> > > napisz=EA
> > > (skutek=3D=3D>przyczyna). Toprawo logiczne tylko i wy=B3=B1cznie stwi=
erdza, =BFe
> > > przyczyna jest konieczna dla skutku i =BFe mog=B1 by=BF przyczyny, kt=
=F3re nie
> > > skutkuj=B1( jak gdyby u=B6pione) promieniotw=F3rczo=B6c naturalna, wo=
lna wola,
> > > prawdopodobie=F1stwo itd.itd.
> > > Pozdr.
> > > K.
> > >Na swojej stronie napisa=B3e=B6: "konkretny" ... "okre=B6lony" skutek i
> > >dlatego wydaje mi si=EA, =BFe chcesz po=B3=B1czy=E6 dwie implikacje: m=
aterialn=B1
> > >i logiczn=B1.
> > >Pozostawiaj=B1c na boku uog=F3lnienia filozoficzne - determinizm,
> > >indeterminizm i metafizyk=EA - we=BCmy konkretny przyk=B3ad fizyczny
> > >poruszany niedawno na w=B1tku o ruchu obrotowym:
> > >skutek - si=B3a od=B6rodkowa
> > >przyczyna - nieznana (absolutna przestrze=F1?, "odleg=B3e masy"? ...??=
?).
> > >Wprawdzie mechanika nie zajmuje si=EA przyczynami powstawania si=B3 i
> > >mo=BFna przyj=B1=E6, =BFe ruch obrotowy jest przyczyn=B1 powstawania s=
i=B3y
> > >od=B6rodkowej, ale dla pewnej grupy fizyk=F3w roztrz=B1sanie
> > >(warto=B6ciowanie) nieznanych (hipotetycznych) przyczyn okaza=B3o si=
=EA
> > >koniecznym dla podparcia swoich teorii manipuluj=B1cych czasem i
> > >przestrzeni=B1.
> > >Czy m=F3g=B3by=B6 przedstawi=E6, jak to wygl=B1da z Twojego punktu wid=
zenia?
> > >Pozdrawiam,
> > >Krzysztof
>
> >> Nie czyta=B3em tego w=B1tku, do=B6=E6 mam, =BFe tak za=BFartuj=EA, rob=
oty z
> >> odpowiedziami
> >> na kilka w=B1tk=F3w, kt=F3re sam zacz=B1=B3em. Ale je=B6li jeste=B6 ci=
ekawy mojej
> >> wiedzy,
> >> a konkretnie, dlaczego si=EA pojawia si=B3a od=B6rodkowa, czyli jej pr=
zyczyna,
> >> to
> >> ci powiem. Si=B3a si=EA pojawia w uk=B3adzie zwi=B1zanym bezpo=B6redni=
o z
> >> fotelikiem
> >> karuzeli, dlatego, i=BF w tym uk=B3adzie cia=B3o spoczywa, a poniewa=
=BF si=B3a
> >> do=B6rodkowa powoduje ruch krzese=B3ka i ci=B1=BFenie do =B6rodka, wi=
=EAc musi si=EA
> >> pojawi=E6 si=B3a od=B6rodkowa , kt=F3ra t=EA si=B3=EA do=B6rodkow=B1 z=
r=F3wnowa=BFy. Ale nie
> >> umiem
> >> tego skojarzy=E6 z naszym tematem przyczynowo=B6ci,sorki.
> >> K.
> >Je=B6li zakr=EAcisz wiadrem nape=B3nionym do po=B3owy wod=B1, jak uczyni=
=B3 to
> >Newton, to po pewnym czasie woda podniesie si=EA przy =B6ciance wiadra
> >dzia=B3a si=B3a od=B6rodkowa (si=B3a odrywania od osi obrotu) - si=B3a
> >do=B6rodkowa w tym przypadku nie dzia=B3a.
> >Jest skutek - nie wiadomo jaka jest przyczyna.
> >Jak w takim przypadku mo=BFna m=F3wi=E6 o nast=EApstwie czasowym w zwi=
=B1zku
> >przyczynowo-skutkowym?
> >Jak w Twojej interpretacji objawia si=EA to nast=EApstwo? Czy t =3D - t,
> >albo t =3D /-t/.
> >Krzysztof
>
> Z ruchem obrotowym jest co najmniej kilka wyt=B3umacze=F1. Mo=BFna to te=
=BF
> t=B3umaczy=E6 bezwa=B3adno=B6ci=B1. Gdy pojawia si=EA si=B3a do=B6rodkowa=
,musi si=EA w
> uk=B3adzie powiedzmy zwi=B1zanym z krzese=B3kiem karuzeli pojawi=E6 si=B3=
a od=B6rodkowa
> jako zwyk=B3a si=B3a bezw=B3adno=B6ci. Mo=BFna wi=EAc tu zacz=B1=E6 filzo=
fi=EA na temat samej
> natury dzia=B3ania si=B3y bezw=B3adno=B6ci, spekulowa=E6 tu postulatemn M=
acha, =BFe
> wynika ona z tego , =BFe ca=B3y =B6wiat , jego masa, nas przyci=B1ga, itd=
.. itd.
> K.

Dlaczego kr=EAc=B1c r=EAk=B1 ci=EA=BFarek na sznurku musisz wykonywa=E6 d=
=B3oni=B1
k=F3=B3ko?
Wracaj=B1c do p-s.
Dobrze - we=BCmy prostszy przyk=B3ad. Odwrotny: jedna przyczyna - wiele
skutk=F3w.
Widzia=B3e=B6 na pewno uk=B3adane przez wiele miesi=EAcy kostki domina z
rozga=B3=EAzieniami.
Na ko=F1cu ka=BFdego rozga=B3=EAzienia jest spektakularne zako=F1czenie, kt=
=F3re
mo=BFemy nazwa=E6 skutkiem.
Gdzie jest przyczyna? Czy jest ni=B1 pchni=EAcie pierwszej kostki, czy
pchni=EAcie kostki przez kostk=EA na rozwidleniu? I we=BC pod uwag=EA r=F3=
=BFnice
czasowe.
Pozdrawiam,
Krzysztof


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: kulki a czas
"semi.brat * .'*" <al_l interia.eu>
news:f8f9n9$50g$1 news.interia.pl...
> Dnia Fri, 27 Jul 2007 14:37:32 +0200, ksRobak napisał(a):
>> "* - ` '-" <al_l interia.eu>
>> news:f8cda2$kh2$1 news.interia.pl...
>>> Dnia Fri, 27 Jul 2007 10:56:33 +0200, * - ` '- napisał(a):

>>>> Przyszłość i przeszłość to jedynie
>>>> inaczej ułożone kulki wszechświata :o)
>>>>
>>>> Faktem jest, że kulki zmieniają położenie
>>>> i nie dzieje sie to jednocześnie, czego dowodem
>>>> są zauważalne gołym okiem różne stany materii, tak ?

>>> Kulka sklada sie z miąższu i pestki, jak to słusznie
>>> zauważył (odkrył dla reszty) Edward, bo jest nieprawdopodobne,
>>> by jeden lub kilka elektronów, żeby nie wiem jak szybko wirujących,
>>> mogło zbudować pole siłowe... wokół jądra, które w powiększeniu jest
>>> jak jabłko, a elektron kilkaset metrów dalej jak główka szpilki.
>>>
>>>
>>>
>>> hej.brat !
>>> <oo>___ ~* * - ` '-
>>> ( _ ) . _ ) ...............................................
>>> dr Ewa

>> Poruszył Pan dwa istotne problemy:
>> 1. ilość atomów (jabłek) w jednostkowej objętości
>> 2. symetria RUCHU względem "strzałki czasu"
>> Co do pierwszego, łatwo oszacować (znając liczbę Avogadro)
>> jaka jest mniej więcej średnica kulki (~miąższu) przypadająca
>> na jedną molekułę.
>> Co do drugiego pojawia się zagadka. Oto treść:
>> Mały Jaś nacisnął wyłącznik, więc światło z żarówki rozbiegło się
>> na wszystkie strony. O kierunku rozprzestrzeniania się światła świadczy
>> cień rączki Jasia będącej przeszkodą na drodze światła.
>> Gdyby przyszłość i przeszłość były jedynie inaczej ułożonymi
>> kulkami wszechświata
>> to musielibyśmy udawać, że światło które wzniecił Jaś i cień jego pięciu
>> palców, który pomknął w Kosmos - zniknęły, że już ich nie ma...
>> bo da się ułożyć kulki na to samo położenie, ale nie da się
>> cofnąć zdarzeń, procesów, faktów - DOKONANYCH.
>> Edward Robak*

> Że się nie da, to ja wiem, ale gdybyś cofnąl to światło,

Gdybym cofnąl to światło to byłbym potężniejszy od Kaczora Donalda,
Battmana i tego nastoletniego czarownika co zabija dorosłych, ale
zapomniałem jego imienia... hmm,,, to jakaś pani z Anglii go wymyśliła
a tuba propagandowa go nagłośniła na cały świat... nieważne;
w każdym razie oni tego nie potrafią. Wiesz Pan dlaczego?
Bo nawet bajkopisarze nie przekraczają granic absurdu.
Cofnięcie światła byłoby równoznaczne z takim oddalaniem się
od źródła, które powoduje przybliżanie.
Łatwo to "zobaczyć" wyobrażając sobie człowieka biegnącego
po ruchomej bieżni. Gdy prędkość bieżni wzrośnie i jest większa
od prędkości człowieka - to po jakimś czasie człowiek wróci
do punktu startu, choć biegnie cały czas w kierunku od.
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~

> byś też cofnął czas.0
> Owszem jest inny poważny problem podobnie
> jak z absolutnie wierna kopią cżłowieka co do skwarka materii,
> i czy to będzie ten sam człowiek.
>
> No więc chyba masz rację, że to nie będzie ten sam czas,
> podobnie jak to nie będzie ten sam człowiek,
> ale sie musze jeszcze nad tym sastanowić.
>
> hej.brat !
>
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ ) ....................................................
> dr Ewa Jn 18:37 ja się na to narodziłam i na to przyszłam na
> świat, aby dać świadectwo prawdzie :o)(BT)
>
>
>


From: "Kowdlar" <elubed interia.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego

Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimowski poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1185621869.431274.134000 l70g2000hse.googlegroups.com...
On 28 Lip, 09:25, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
> Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomościnews:1185571573.328419.134780 k79g2000hse.googlegroups.com...
> On 27 Lip, 22:34, "Kowdlar" <elu... interia.pl> wrote:
>
> > Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimow... poczta.onet.pl> napisał w
> > wiadomościnews:1185562798.373485.67430 b79g2000hse.googlegroups.com...
>
> : "konkretny" ... "określony" skutek i
>
>
>
> > >dlatego wydaje mi się, że chcesz połączyć dwie implikacje: materialną
> > >i logiczną.
> > >Pozostawiając na boku uogólnienia filozoficzne - determinizm,
> > >indeterminizm i metafizykę - weźmy konkretny przykład fizyczny
> > >poruszany niedawno na wątku o ruchu obrotowym:
> > >skutek - siła odśrodkowa
> > >przyczyna - nieznana (absolutna przestrzeń?, "odległe masy"? ...???).
> > >Wprawdzie mechanika nie zajmuje się przyczynami powstawania sił i
> > >można przyjąć, że ruch obrotowy jest przyczyną powstawania siły
> > >odśrodkowej, ale dla pewnej grupy fizyków roztrząsanie
> > >(wartościowanie) nieznanych (hipotetycznych) przyczyn okazało się
> > >koniecznym dla podparcia swoich teorii manipulujących czasem i
> > >przestrzenią.
> > >Czy mógłbyś przedstawić, jak to wygląda z Twojego punktu widzenia?
> > >Pozdrawiam,
> > >Krzysztof
>
> >> Nie czytałem tego wątku, dość mam, że tak zażartuję, roboty z
> >> odpowiedziami
> >> na kilka wątków, które sam zacząłem. Ale jeśli jesteś ciekawy mojej
> >> wiedzy,
> >> a konkretnie, dlaczego się pojawia siła odśrodkowa, czyli jej
> >> przyczyna,
> >> to
> >> ci powiem. Siła się pojawia w układzie związanym bezpośrednio z
> >> fotelikiem
> >> karuzeli, dlatego, iż w tym układzie ciało spoczywa, a ponieważ siła
> >> dośrodkowa powoduje ruch krzesełka i ciążenie do środka, więc musi się
> >> pojawić siła odśrodkowa , która tę siłę dośrodkową zrównoważy. Ale nie
> >> umiem
> >> tego skojarzyć z naszym tematem przyczynowości,sorki.
> >> K.
> >Jeśli zakręcisz wiadrem napełnionym do połowy wodą, jak uczynił to
> >Newton, to po pewnym czasie woda podniesie się przy ściance wiadra
> >działa siła odśrodkowa (siła odrywania od osi obrotu) - siła
> >dośrodkowa w tym przypadku nie działa.
> >Jest skutek - nie wiadomo jaka jest przyczyna.
> >Jak w takim przypadku można mówić o następstwie czasowym w związku
> >przyczynowo-skutkowym?
> >Jak w Twojej interpretacji objawia się to następstwo? Czy t = - t,
> >albo t = /-t/.
> >Krzysztof
>
>> Występowanie siły odśrodkowej w tego typu przypadkach(czy to będzie
>> karuzela, czy wiadro wody, czy płytka CD w napędzie) wynika moim zdaniem
>> z
>> równoważności wszystkich układów odniesienia. Zawsze można sobie
>> wyobrazić
>> krasnoludka, który jest czy to na brzegu wiadra, czy na płytce CD, czy na
>> karuzeli, i teraz obierając układ odniesienia związany z tym
>> krasnoludkiem
>> otrzymujemy wyjaśnienie , dlaczego istnieje tam siła odśrodkowa. Nie wiem
>> ,
>> na jakiej podstawie twierdzisz, że w przykładzie z wiadrem nie ma siły
>> dośrodkowej, według mnie jest, ale !, ale ja nie czytałem na razie tego
>> wątku , o którym mówisz, może to teraz nadrobię,może?!
>> Pozdr.
>> K.

>Tamten wątek nie ma nic do rzeczy.
>Równoważność układów odniesienia dotyczy układów inercjalnych -
>krasnoludek jest w układzie nieinercjalnym.
>Mach też nie zastanowił się dlaczego doświadczenie z wiadrem wody tak
>zdziwiło Newtona i dało mu podstawy do stwierdzenia, że jednak
>absolutna przestrzeń jest dostępna poznaniu.
>Spłaszczenie Ziemi od biedy można uznać za skutek działania "odległych
>mas", bo nie wiemy jak długo ono się formowało, ale podnoszenie się
>poziomu wody przy ściankach w wirującym wiadrze, które następuje
>względnie szybko nie może być wynikiem działania "odległych mas", gdyż
>to działanie musiałoby być natychmiastowym.
>Pozdrawiam,
>Krzysztof

Nie będęsię sprzeczał ani polemizował, ale chciałem zauważyć jednak, że nie
masz racji, bowiem wszystkie układy sąrównoważne, co Einstein zawarł w OTW,
w układach które sięporuszają z przyśpieszeniem należy jedynie uwzglednić
właśnie siłę bezwładności. To Eisntein wykazał, że siłę grawitacji można
uznać,potraktować, za siłe , która powoduje ruch układu z przyśpieszeniem,i
biorąc poprawkę na siłę bezwładności w takim układzie, dowolne układy w
naszym świecie są równoważne.Podobnie układ , który się porusza z
przyśpieszeniem można uznać za układ ,na który działa jakaś siła grawitacji.
Co do Macha,to żadne odziałanie nie dokonuje się natychmiastowo.
Pozdr.
K.



From: "Kowdlar" <elubed interia.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego

Użytkownik "Krzysztof" <k_sulimowski poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1185626999.183782.133960 q75g2000hsh.googlegroups.com...


>Dlaczego kręcąc ręką ciężarek na sznurku musisz wykonywać dłonią
>kółko?
>Wracając do p-s.
>Dobrze - weźmy prostszy przykład. Odwrotny: jedna przyczyna - wiele
>skutków.
>Widziałeś na pewno układane przez wiele miesięcy kostki domina z
>rozgałęzieniami.
>Na końcu każdego rozgałęzienia jest spektakularne zakończenie, które
>możemy nazwać skutkiem.
>Gdzie jest przyczyna? Czy jest nią pchnięcie pierwszej kostki, czy
>pchnięcie kostki przez kostkę na rozwidleniu? I weź pod uwagę różnice
>czasowe.
>Pozdrawiam,
>Krzysztof

Może faktycznie trochę się zagalopowałem na mojej stronce,i zrobiłem sam
sobie niedźwiedzią przysługę, a przecież implikacja (skutek==>przyczyna)
nic nie mówi ile musi być przyczyn , czy skutków, czy jedna przyczyna może
zrobić "n" skutków , a "n" przyczyn jeden skutek?, nic takiego z tego prawa
nie wynika, więc odszczekuję niektóre wnioski, które wyprowadziłem. Ważne
jest, że każdy skutek ma swoją przyczynę i są przyczyny, które nie skutkują.
Pozd.
K.



Kolczyki i naszyjniki, biżuteria
From: "* semi.brat *) - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: kulki a czas
Dnia Sat, 28 Jul 2007 15:02:54 +0200, ksRobak napisał(a):

> "semi.brat * .'*" <al_l interia.eu>
> news:f8f9n9$50g$1 news.interia.pl...
>> Dnia Fri, 27 Jul 2007 14:37:32 +0200, ksRobak napisał(a):
>>> "* - ` '-" <al_l interia.eu>
>>> news:f8cda2$kh2$1 news.interia.pl...
>>>> Dnia Fri, 27 Jul 2007 10:56:33 +0200, * - ` '- napisał(a):
>
>>>>> Przyszłość i przeszłość to jedynie
>>>>> inaczej ułożone kulki wszechświata :o)
>>>>>
>>>>> Faktem jest, że kulki zmieniają położenie
>>>>> i nie dzieje sie to jednocześnie, czego dowodem
>>>>> są zauważalne gołym okiem różne stany materii, tak ?
>
>>>> Kulka sklada sie z miąższu i pestki, jak to słusznie
>>>> zauważył (odkrył dla reszty) Edward, bo jest nieprawdopodobne,
>>>> by jeden lub kilka elektronów, żeby nie wiem jak szybko wirujących,
>>>> mogło zbudować pole siłowe... wokół jądra, które w powiększeniu jest
>>>> jak jabłko, a elektron kilkaset metrów dalej jak główka szpilki.
>>>>
>>>>
>>>>
>>>> hej.brat !
>>>> <oo>___ ~* * - ` '-
>>>> ( _ ) . _ ) ...............................................
>>>> dr Ewa
>
>>> Poruszył Pan dwa istotne problemy:
>>> 1. ilość atomów (jabłek) w jednostkowej objętości
>>> 2. symetria RUCHU względem "strzałki czasu"
>>> Co do pierwszego, łatwo oszacować (znając liczbę Avogadro)
>>> jaka jest mniej więcej średnica kulki (~miąższu) przypadająca
>>> na jedną molekułę.
>>> Co do drugiego pojawia się zagadka. Oto treść:
>>> Mały Jaś nacisnął wyłącznik, więc światło z żarówki rozbiegło się
>>> na wszystkie strony. O kierunku rozprzestrzeniania się światła świadczy
>>> cień rączki Jasia będącej przeszkodą na drodze światła.
>>> Gdyby przyszłość i przeszłość były jedynie inaczej ułożonymi
>>> kulkami wszechświata
>>> to musielibyśmy udawać, że światło które wzniecił Jaś i cień jego pięciu
>>> palców, który pomknął w Kosmos - zniknęły, że już ich nie ma...
>>> bo da się ułożyć kulki na to samo położenie, ale nie da się
>>> cofnąć zdarzeń, procesów, faktów - DOKONANYCH.
>>> Edward Robak*
>
>> Że się nie da, to ja wiem, ale gdybyś cofnąl to światło,
>
> Gdybym cofnąl to światło to byłbym potężniejszy od Kaczora Donalda,

I odf PanBozi, który to potrafi, takbrat ? :o)


> Edward Robak*

>> Owszem jest inny poważny problem podobnie
>> jak z absolutnie wierna kopią cżłowieka co do skwarka materii,
>> i czy to będzie ten sam człowiek.
>>
>> No więc chyba masz rację, że to nie będzie ten sam czas,
>> podobnie jak to nie będzie ten sam człowiek,
>> ale sie musze jeszcze nad tym sastanowić.

hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
...........................................................................................................................
dr Ewa ja się na to narodziłam i na to przyszłam na świat,
aby dać świadectwo prawdzie :o)(BT) Jn 18.37.



From: rwt <ratwithouttail gazeta.pl>
Subject: Re: Co tak =?iso-8859-2?q?naprawd=EA?= chcemy =?iso-8859-2?b?em5hbGW85j8=?=
OdpowiedĹş do listu Wielce Szanownej Pani / Szanownego Pana
‹vanelord›.

Problem poznania wszystkiego a wiedzy, że jest o wiele więcej.
Zwierzęta po prostu tego sobie nie uświadamiają. Pozostaje kwestia: jak
się poznaje to więcej— czy z pamięcią czy bez, czy z syntezą czy
bez. No i masz różnicę od zwierząt: świadomość czegoś więcej.

--
/ qo |) : =N%_g=v=a=g_eD_e=c()=d=8! =%!Gn 8're. w8in/ad
\ _x/ , ;h-%-a'hA'H4,X0'Xo~xo~xO,R`-%EXp01ITed: *-7/+eh
/ | ng `-%__%--'__%--'__%--~__%--^%B`/$qV3r[o; &GooMee
L o_O http://tech.groups.yahoo.com/group/opRWTng O_o L"EnOF"
Message-ID: <f78qr5$6mm$3 inews.gazeta.pl>


From: "semi.brat Jezus Christ :o)" <al_l interia.eu>
Subject: dobro \|/ =?iso-8859-2?Q?z=B3o?=
Czy dobro może istnieć bez zła ?
__________________________________

I jeśli nie, to czy to oznacza, że Szatan
jest niezbędnie potrzebny w niebie, co ? :o/
A jesli nie on, to kto będzie reprezentował zło,
chrześcijanie ? :o)

hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
...........................................................................................................................
dr Ewa ja się na to narodziłam i na to przyszłam na świat,
aby dać świadectwo prawdzie :o)(BT) Jn 18.37.



następna strona