From: "Kazimierz Kurz" <kakaz WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Teoria_mnogo=B6ci_-_r=F3wnoliczno=B6=E6?=
Marcin Kysiak <mkysiak gmail.com> napisał(a):
> Marcin pisze:
>
> > No to weźmy funkcję f(x) = x i np. x = pi,
> > czy z faktu, że pi ma nieskończone rozwinięcie dziesiętne
> > wynika, że f(x) nie jest wzajemnie jednoznaczna?
>
> Ale u Ciebie problem jest wcześniej - Twoja funkcja nie jest wcale
> poprawnie określona. Nie ma liczby naturalnej o nieskończonej liczbie
> cyfr (w przeciwieństwie do rozwinięć dziesiętnych liczb rzeczywistych).
Natomiast jest sensownei okreslona na podzbiorze przeliczalnym liczb
rzeczywistych z [0,1]. Pytanie zatem czy da sie sensownie ja rozszerzyc (
wiadomo ze nie, jesli przeciwdziedzina jest N) na cala dziedzine.
K
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "pan_gasienica" <pan_gasienica.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: procesy stochastyczne - fundamenty
Kasia D. <kasia domena.w.stopce> napisał(a):
> A dlaczego nigdzie nie widziałeś tego formalnie napisanego? Nie wiem, może
> nie nauczyłeś się porządnie rachunku prawdopodobieństwa przed zabraniem
> się do tych nieszczęsnych procesow stochastycznych?
Niestety, chyba masz racje. Skupialem sie na zastosowaniach, a formalna
teorie potraktowalem po lebkach. Dziekuje za ciekawego posta i rozwianie
moich watpliwosci. Chyba w koncu zmobilizuje sie i poczytam wiecej o teorii
miary.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Kazimierz Kurz" <kakaz WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
Lukasz Wojtow <luckyme vp.pl> napisał(a):
>
> "A.L." <fela 2005.com> wrote in message
> news:94g173hf82b8n27uqo9tcnqmcbcq3g2oh6 4ax.com...
> > P.S. A jak Panu idzie?...
>
> Juz pisalem ze uwazam sie za poczatkujacego. A tak wogle to chcesz
> porownywac mnie ze swoim "bohaterem" ? Porownanie mnie i ciebie juz bylo, a
> jak chcesz poczytac o tych co zarobili na rynkach miliardy nie znajac
> zaawansowanej matematyki to kandytow masz az nadto. Na poczatek polecam
> biografie Sorosa - facet w jednej transakcji zarobil miliard funtow. Wszedl
> w krotka na funcie na podstawie jakiejs starej, dobrze znanej formacji
> technicznej.
Ja wiem tak to widza nieduczeni tzw. praktycy, natomiast Soros zdaje sie
calkiem inaczej;-) Ne wiem czy wiesz ale byl on uczniem Poppera, i jawnie
przyznaje sie do inspiracji popperyzmem w swoich inwestycjach pomijajac juz w
miare jasny fakt ze studiujac u Poppera musial znac matematyke i mechanike
kwantowa np. w calkiem konstruktywny i scisly sposob;-)
K
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Lukasz Wojtow" <luckyme vp.pl>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
"Kazimierz Kurz" <kakaz WYTNIJ.gazeta.pl> wrote in message
news:f4r0ql$mip$1 inews.gazeta.pl...
> Ja wiem tak to widza nieduczeni tzw. praktycy, natomiast Soros zdaje sie
> calkiem inaczej;-) Ne wiem czy wiesz ale byl on uczniem Poppera, i jawnie
> przyznaje sie do inspiracji popperyzmem w swoich inwestycjach pomijajac
> juz w
> miare jasny fakt ze studiujac u Poppera musial znac matematyke i mechanike
> kwantowa np. w calkiem konstruktywny i scisly sposob;-)
"Niedouczenie praktycy", slicznie dziekuje. Jeszcze jakies pomyje masz na
mnie?
Rozumiem, ze z taka wiedza matematyczna i rozbudowana teoria juz dawno
jestes milionerem i smiejesz sie z takich jak ja co to wchodza na rynek na
podstawie kilku srednich kroczacych?
Bez odbioru,
L
From: "H.D." <hdot vp.pl>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
Użytkownik "Lukasz Wojtow" < napisał
> Rozumiem, ze z taka wiedza matematyczna i rozbudowana teoria juz dawno
> jestes milionerem i smiejesz sie z takich jak ja co to wchodza na rynek na
> podstawie kilku srednich kroczacych?
>
Nieslusznie zakladasz ,
ze wiedza ( szczegolnie matematyczna) sluzy tylko "robieniu pieniedzy".
Ta wiedza moze sluzyc rowniez znajdowaniu innych wartosci,
lepszych niz robienie pieniedzy.
Zatem calkowiecie bezzasadne jest twierdzenie ,
ze jak ktos nie jest miliomerem to jego wiedza jest falszywa.
Mysle, ze ta uwaga wyjasnia Ci brak entuzjazmu do Twojego pomyslu.:))
Innych wnioskow nie bede przytaczal bo to NTG.
Pozdrawiam
H.D.
From: "Piotr" <pinarczuk poczta.onet.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-1?Q?R=F3wnoleg=B3e?= =?ISO-8859-1?Q?przekszta=B3cenie?= macierzy
Dziękuję za odpowiedzi.
Interesuje mnie jeszcze jak to równolegle przetwarzanie ma sie w metodzie
dekompozycji według wartości osobliwych SVD. Która z tych trzech operacji DCT,
DWT, SVD da się najlepiej zrównoleglić.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: PFG <gora notthispart.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?R=F3wnoleg=3Feprzekszta?=
"Piotr" <pinarczuk poczta.onet.pl> in
<0cf2.000000ab.46712c59 newsgate.onet.pl> wrote:
>Interesuje mnie jeszcze jak to równolegle przetwarzanie ma sie w metodzie
>dekompozycji według wartości osobliwych SVD. Która z tych trzech operacji DCT,
>DWT, SVD da się najlepiej zrównoleglić.
Najłatwiej DWT, choć DCT/DFT może mieć więcej implementacji równoległych.
SVD to trochę inna para kaloszy: SVD jest operacją globalną w tym sensie, że
zmiany, jakim poddajemy jeden wiersz (kolumnę) dotykają także innych wierszy
(kolumn), a zatem te inne muszą czekać na wykonanie poprzednich operacji.
O ile się nie mylę, SVD (i diagonalizację) zrównolegla się tylko dla macierzy
monstrualnych, gdzie opłaca się na różnych procesorach wykonywać fragmenty
obliczeń dla tego samego wiersza.
--
Paweł
otumaniony wykształciuch
From: "A.L." <fela 2005.com>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
On Thu, 14 Jun 2007 03:55:56 CST, "Lukasz Wojtow" <luckyme vp.pl>
wrote:
>
>"A.L." <fela 2005.com> wrote in message
>news:94g173hf82b8n27uqo9tcnqmcbcq3g2oh6 4ax.com...
>> P.S. A jak Panu idzie?...
>
>Juz pisalem ze uwazam sie za poczatkujacego. A tak wogle to chcesz
>porownywac mnie ze swoim "bohaterem" ? Porownanie mnie i ciebie juz bylo, a
>jak chcesz poczytac o tych co zarobili na rynkach miliardy nie znajac
>zaawansowanej matematyki to kandytow masz az nadto. Na poczatek polecam
>biografie Sorosa - facet w jednej transakcji zarobil miliard funtow. Wszedl
>w krotka na funcie na podstawie jakiejs starej, dobrze znanej formacji
>technicznej.
>L
>
To ja Panu napisze o wywiadzie z takim podobnym do Sorosa (jak
moderatorzy przepuszcza). Dziennikarz zapytal: "jak Pan doszedl do
pierwszego miliona?" Facio zastanowil sie dlugo po czym powiedzial:
"Moge zagwarantowac ze do drugiego doszedlem uczciwie".
A inny powiedzial: "Dostalem jabko, I zamiast zjesc, wymylem,
postawilem na stoliku przed domem i sprzedalem za 25 centow. Za te 25
centow kupilem 2 jablka, wymylem, postawilem pzred domem i kazde
sprzedalem za 25 centow. Za te pieniadze kupilem 4 jablka. wymylem,
postawilem..." "Juz wiem" powiedzial dziennikarz. "Nic Pan nei wie"
odparl facio. " Tydzien pozniej umarl wujek Natan i zapisal mi
pierwszy milion"
Zeby na jednej tranzakcji zarobic miliard funtow trzeba zainwestowac
troche wiecej niz funta. W USA tez sie amatorzy biora za "trading".
Niedawno byl taki przypadek ze facio wzial cale swoej oszczednosci,
200 tysiecy dolcow, zainwestowal i stracil w ciagu jednego dnia (robil
day trading). Kupil wiec "gun" i zastrzelil 3 osoby w firmie przez
ktora robil ow "trading" a potem siebie.
Zeby robic inwestycje na gieldzie, to trzeba byc takim facetem dla
ktorego milion dolarow to "pocket monies". Jak nowi adepci przychodza
na Wall Street i ich ucza, to daja im milion dolcow do zabawy. I nikt
sie nie przejmuje czy straca czy zarobia
A.L.
======================================= Nota moderatora:
Dyskusja oddala sie coraz bardziej od tematu grupy - ewentualna
kontynuacje watku niematematycznego proponuje przeniesc na grupe
bardziej odpowiednia.
From: "Pawel Kliber" <pkliber poczta.onet.pl>
Subject: Re: procesy stochastyczne - fundamenty
> ale teraz nie bardzo podoba mi sie milczace przejscie do porzadku nad np.
> T_2(OOORORRRO). T_i sa zdefiniowane chyba jednak na innej przestrzeni
> probabilistycznej.
Dlaczego? Sa zdefiniowane na tej samej przestrzeni.
> Intuicyjnie oczywiscie rozumiem, ze wybieramy i-ty wyraz
> tego ciagu
Wlasnie.
>(az strach pomyslec co sie dzieje w przypadku ciaglym)
Wtedy \Omega to na przyklad zbior funkcji \Real_+ \to \Real.
> widzial ksiazke albo strone w ktorej to jest lopatologicznie wyjasnione i
Dosc dobra jest ksiazka Jakubowskiego i Sztencela ,,Wstęp do teorii
prawdopodobieństwa''. Inna dobra lektura: D. Williams, Probability with
Martingales.
Pozdrawiam
P.K.
From: "patix" <e_e wc.pl>
Subject: Re: Re: podobienstwo dowodow.
Użytkownik "Kazimierz Kurz" <kakaz gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości
news:f4qmt2$7nh$1 inews.gazeta.pl...
> patix <e_e wc.pl> napisał(a):
>
...
> > > Czy ktos slyszal o czyms takim?
> >
> > taki pomysł był w pewnych projektach AI a lat 60/70
> > intuicja (ta zaraza) mi mówi ,że o to Ci chodzi ?
> > :))
> Nie, po prostu zaczalem sie nad tym zastanawiac przy lekturze wykladu
zteorii
> kategorii. Ta wiec intuicja cie zawiodla po raz kolejny ;-);-);-)
:))))
>
> > tylko z tego co pamiętam ( to dość dawno) nie badało
> > się podobieństwa tylko korzystało z "izomorfizmu dodwodów"
> > co chyba było jeszcze kosztowniejsze od szukania
> > samego dowodu - kariery to nie zrobio - ale mi się
> > bardzo podobało
> A to ciekawe. No akurat jako narzedzie generowania nowych dowodow to mnie
to
> nie interesuje, ale juz jako pewnego rodzaju taksonomia rozumowan czemu
nie?
> Znasz jakies namiary? prace?
niestey to było dawno
pamiętam tylko ,że coś takiego było
i zwróciło moją uwagę - potem już o tym
nie słyszałem.
zdrówko
patix
From: "thrunduil" <thrunduil wp.pl>
Subject: Re: Re: procesy stochastyczne - fundamenty
Użytkownik "pan_gasienica" <pan_gasienica.SKASUJ gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:f4pp2q$i22
> Dzieki, tak to sobie wyobrazalem, ale niepokoilo mnie, ze nigdzie nie
> widzialem tego napisanego explicite. Jakos zawsze sie to przemyca miedzy
> wierszami, nawet w ksiazkach, gdzie inne rzeczy wyjasnione sa
> lopatologicznie.
ja chyba nie widzialem ksiazki, gdzie procesy stochastyczne definiuje się
explicite jako funkcja omegi.
W tej sytuacji nie ma tez potrzeby opisywania jak dokladnie zbior omega
wyglada.
Wyniki mozna uzyskac biorac Omega jako dany wykorzystujac tylko informacje,
ze odpowiednie zmienne losowe są niezależne.
> W przypadku ciaglym jest chyba jeszcze gorzej...
co do zasady to nie. Pojawiaja sie tylko typowe problemy z nieskonczenie
wymiarowymi przestrzeniami.
From: likask <likask onet.eu>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?R=F3wnoleg=5E=283=29eprzekszta=5E=283=29cenie?=
Piotr wrote:
> Czy ktoś może zastanawiał się czy możliwe jest równoległe obliczanie
> tranformaty kosinusowej DCT czy też falkowej DWT dużych macierzy np. 1000x1000.
>
>
>
Musisz wiedzieć dla jakiej architektury chcesz prowadzić równolegle
obliczenia:
1) dla komputera wielo procesorowego o pamięci współdzielonej (SMP),
2) dla klastra komputerów o pamięci rozproszonej.
W tym drugim przypadku, często (choć nie zawsze) przyczyną rozproszenia
obliczeń jest rozproszenie macierzy w pamięci węzłów (nodów) ze względu
na ograniczoną sprzętowo ilość pamięci. W wielu przypadkach z którymi
miałem do czynienia, to zbyt mała pamięć, a przez to potrzeba użycia
swapu, spowalnia obleczenia.
Niestety nigdy nie zajmowałem się obliczeniami równoległymi dla DCT i
DWT więc nie potrafię nic mądrego powiedzieć na ten temat, ale powyższe
uwagi są na pewno dalej istotne dla tych problemów.
Algorytm do rozkładu SVD można znaleźć w SCAL Lapack'u, ale bliżej się
mu nie przyglądałem.
Lukasz
From: "thrunduil" <thrunduil wp.pl>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
Użytkownik "Lukasz Wojtow" <luckyme vp.pl> napisał w wiadomości
news:f4psfr$j7n$1 news.onet.pl...
>> Wiadomo, np ze ceny akcji sa dosc silnie procykliczne, oraz cykl
>> koniunkturalny mozna relatywnie dobrze prognozowac,
>> przynajmniej w takim zakresie, aby to bylo uzyteczne z punktu widzenia
>> inwestycji gieldowych.
> Tak, ale tylko long term, a long term == mala ilosc transakcji == maly
> profit. Dla transakcji kilkunastodniowych wynik bedzie zblizony losowemu.
Nie.
Wynik będzie mial dużą wariancję, ale wartość oczekiwana zwrotu będzie
zależala od sytuacji makroekonomicznej/ fazy cyklu na gieldzie.
> Ciagle sie zastanawiam dlaczego kilka tysiecy transakcji to za malo aby
> przeprowadzic test istotnosci - tylko o to pytalem w tym watku.
kilka tysięcy transakcji to dobra próba aby wyznaczyc realizację zwrotu ze
strategii,
ale aby wyznaczyc rozklad zwrotu potrzebne jest wiele realizacji.
Przyjmujac, że realizację zwrotu ze strategii wyznacza się na podstawie 100
transakcji,
wtedy kilka tysięcy transakcji pozwoli wyznaczyc tylko kilkadziesiąt
realizacji.
Przy ogromnej zmiennosci gieldy to moze nie pozwolic nawet na wyznaczenie
wartosci oczekiwanej zwrotu ze strategii.
From: "A.L." <fela 2005.com>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
On Thu, 14 Jun 2007 14:56:31 CST, "Lukasz Wojtow" <luckyme vp.pl>
wrote:
>
>"thrunduil" <thrunduil wp.pl> wrote in message
>news:f4rr5q$3p1$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> Nie.
>> Wynik będzie mial dużą wariancję, ale wartość oczekiwana zwrotu będzie
>> zależala od sytuacji makroekonomicznej/ fazy cyklu na gieldzie.
>Czy tak samo jest na foreksie, gdzie w danym momencie kazda waluta jest
>praktycznie w innej fazie swojego cyklu?
>IMHO nie, wiec moze latwiej jest przeprowadzic test istotnosci dla foreksu?
>Jesli tak, to jak?
A co to znaczy "przeprowadzic test istotnosci dla foreksu?" Bo jak dla
mnie, to nei znaczy NIC.
A.L.
From: "A.L." <fela 2005.com>
Subject: MCDM School, Call for Participants
Moze kogos zainteersuje
A.L.
Dear friends,
on behalf of Denis Bouyssou, I would like to draw your attention to
the International Doctoral School on "Algorithmic Decision Theory"
http://www.ibl.uni-hohenheim.de/IDSMCDA.pdf Please note that the
deadline for applications is approaching fast. With the best wishes,
Martin
-------------------------------------------
Dr. Martin Josef Geiger
Universität Hohenheim
Lehrstuhl für Industriebetriebslehre (510A)
Schloß Hohenheim, Osthof-Nord
70593 Stuttgart
Tel. +49 (0)711 - 459 23462
Fax: +49 (0)711 - 459 23232 http://www.ibl.uni-hohenheim.de/geiger/
-------------------------------------------
8th EU/ME Workshop
04.-05.10.2007
http://www.ibl.uni-hohenheim.de/eume2007/
-------------------------------------------
From: "thrunduil" <thrunduil wp.pl>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
Użytkownik "Lukasz Wojtow" <luckyme vp.pl> napisał w wiadomości
news:f4s21l$60u$1 news.onet.pl...
> Czy tak samo jest na foreksie, gdzie w danym momencie kazda waluta jest
> praktycznie w innej fazie swojego cyklu?
cykle koniunkturalne w roznych krajach sa relatywnie silnie skorelowane.
> IMHO nie, wiec moze latwiej jest przeprowadzic test istotnosci dla
> foreksu? Jesli tak, to jak?
przed rozpoczeciem takich eksperymentow proponuje najpierw sprawdzic
porzadnie jak sprawdza sie strategia przy zalozeniu, ze ceny akcji sa
generowane przez jakis model
w jakims stopniu odzwierciedlajacym rzeczywiste ceny akcji, np gdy ceny
akcji sane sa bladzeniem losowym z trendem o parametrach implikujacych
momenty zblizone do rzeczywistych,
wyznaczyc zrealizowany rozklad zwrotu i teoretyczny rozklad zwrotu z
inwestycji.
W nastepnym kroku nalezaloby zapoznac sie w nieco wiekszym stopniu z teoria
rynku kapitalowego.
Bardzo dobrym podrecznikiem wprowadzajacym jest LeRoy, Werner, principles of
financial economics.
dopiero potem moznaby sie zabrac za rzeczy bardziej praktyczne.
chyba, ze chcesz tracic czas na rzeczy zupelnie bez sensu.
From: "thrunduil" <thrunduil wp.pl>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
Użytkownik "Lukasz Wojtow" <luckyme vp.pl> napisał w wiadomości
news:f4prs5$i33$1 news.onet.pl...
> To ja ci zacytuje co innego:
> "W teorii nie ma roznicy miedzy praktyka a teoria, w praktyce jest". Gdyby
> matematyka byla jedynym co potrzebne do zarabiania na rynkach, kazdy
> absolwent matematyki bylby milionerem. Wiec gdzie te jachty?
problem z modelami matematycznymi w finansach jest taki, ze
jak na razie to teoria finansów nie za bardzo jest w stanie pokazac sens
swojego istnienia.
Z konstrukjci modele finansowe nie służą one do tego aby na ich podstawie
tworzyć dobre strategie inwestycyjne.
np. modele wyceny opcji opierają się na zalozeniu zupelności rynku
kapitalowego. Zupelnosc rynku implikuje, ze opcje sa aktywem redundantnym,
optymalne dolaczenie opcji do portfela inwestycyjnego nie moze zmienic
zwrotu z porfela. Dlaczego wiec istnieje rynek instrumentow pochodnych?
Instytucje finansowe wykorzystuja modele matematyczne nie po to aby zarabiac
na spekulacjach bo wartosc oczekiwana zysków uwzględniająca ryzyko z takiej
dzialalnosci jest raczej dosc niska. Modele służą do ustalenia ceny
sprzedawanych aktywów na których banki nie stracą (przy okazji klienci tez
nie zyskają) i oferują produkty po cenach WYZSZYCH.
Z jakis nie do konca jasnych powodów znajdują się klienci, którzy taki
produkt kupią, głównie duże firmy.
Pojedyncza osoba nie ma wiekszych szans na takim rynku z paru powodow. Po
pierwsze nie bedzie miala wystarczajaco wiele kapitalu aby wogole wejsc na
rynek, po drugie aby utrzymac ryzyko na akceptowalnym poziomie konieczne
jest jednoczesne zawarcie wielu transakcji, co znaczaca zwieksza minimalne
wymagania kapitalowe na wejscie. Po trzecie oczekiwany zwrot z inwestycji
nie jest duzo wiekszy niz przecietny zwrot rynkowy niezaleznie od tego jak
dobra strategie sie wymysli.
Instytucje finansowe zarabiaja glownie na marzach nie na spekulacji,
najlepiej to wynalesc produkt na ktore bedzie duze zainteresowanie, wtedy
przez jakis czas bedzie sie mialo duza sile monopolistyczna a przez to
wysokie marze.
Duzi inwestorzy gieldowi tez zarabiaja raczej nie na spekulacji cenami ale
na rzeczach zwiazanych z zarzadzaniem firma.
From: "Marcin" <email email.com>
Subject: motywacja do pracy naukowej
Witam
Jaka jest motywacja naukowcow do pracy naukowej (w tym matematykow)?
Czy jest to chec zdobywania kolejnych stopni naukowych?
Pewne swiatlo na to zagadnienie moze rzucic to wystapienie:
http://www.biuletyn.agh.edu.pl/archiwum_bip/_2006/_153/08_153.html
Pozdrawiam
Marcin
From: "dK" <caria wp.pl>
Subject: Re: Teoria mnogości - równoliczność
Użytkownik "Marcin" <spam noaddress.xx> napisał w wiadomości
news:f4ogit$hc7$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Witam,
>
> Jaka jest wada w poniższym rozumowaniu?
> Funkcja przekształcająca liczby rzeczywiste z przedziału (0, 1)
> na liczby naturalne w taki sposób, że "odwraca" część dziesiętną
> jest funkcją wzajemnie jednoznaczną.
>
> 0,123 -> 321
> 0,000001 -> 100000
> 0,19999... -> ...99991
>
Gdzieś się już z takim tworem spotkałem. W sumie nic nie stoi na
przeszkodzie
żeby nawet opisać jakieś działania na tych stworkach,
no ale na pewno nie są to liczby naturalne, czy w ogóle liczby.
przykładowo 2* ....99991 = ...9999982
albo
3* ....99991 = ....999973
choć to ostatnie nie jest już odwracalne działanie, bo już teraz nie wiemy,
czy jest to coś podzielne
przez 3. A przy pierwszym cecha podzielności tkwi na końcu.
Oczywiście te potworki są ściśle uzależnione od systemu liczbowego w jakim
zostały zapisane. :>>
dK
dK
From: "Julia F." <juliafrac_wytnij_spam o2.pl>
Subject: Re: motywacja do pracy naukowej
> Jaka jest motywacja naukowcow do pracy naukowej (w tym matematykow)?
> Czy jest to chec zdobywania kolejnych stopni naukowych?
>
Motywem wszelkich dzialan czlowieka sa jego pragnienia, szczegolnie to
dotyczace slawy, bo z niej wynikaja spelnienia pozostalych (tj. np.
zamozność). I tym pragnieniom podlegaja wszyscy ludzie, wiec nie robmy z
naukowców ludzi lepszych(madrzejszych) od innych , tak samo jak z ksiezy
swietszych od innych. Mozna oczywiscie duzo frazesow mowic o szczytnych
celach naukowcow, itp. -ale to w konfrontacji z realnym zyciem nie ma nic
wspolnego. Pan Tadeusiewicz w swojej prelekcji mowil o szczytnych postawach
naukowców w robieniu kariery , tylko ciekawe jak samemu zaczynal zanim
dorobil sie tytulu profesorskiego i co nim kierowalo. Bo taka postawa
przypomina zlodzieja, ktory najpierw nakradl, stal sie bogaty, a pozniej
daje inym moralne rady na temat uczciwosci, zeby zatuszowac w swojej pamieci
wspomnienia o swoim postepowaniu (chodzi o pojawienie sie imperatywu
kierujacego czlowiekiem zeby (implicite) pouczac innych).
From: "Jerzy Turynski" <jaetear polaboax.com>
Subject: Re: motywacja do pracy naukowej
Julia F. <juliafrac_wytnij_spam o2.pl>
napisał w news:f50041$goj$1 news.onet.pl...
> > Jaka jest motywacja naukowcow do pracy naukowej (w tym matematykow)?
> > Czy jest to chec zdobywania kolejnych stopni naukowych?
> >
>
> Motywem wszelkich dzialan czlowieka sa jego pragnienia, szczegolnie to
> dotyczace slawy, bo z niej wynikaja spelnienia pozostalych (tj. np.
> zamozność). I tym pragnieniom podlegaja wszyscy ludzie, wiec nie robmy z
> naukowców ludzi lepszych(madrzejszych) od innych , tak samo jak z ksiezy
> swietszych od innych. Mozna oczywiscie duzo frazesow mowic o szczytnych
> celach naukowcow, itp. -ale to w konfrontacji z realnym zyciem nie ma nic
> wspolnego. Pan Tadeusiewicz w swojej prelekcji mowil o szczytnych postawach
> naukowców w robieniu kariery , tylko ciekawe jak samemu zaczynal zanim
> dorobil sie tytulu profesorskiego i co nim kierowalo. Bo taka postawa
> przypomina zlodzieja, ktory najpierw nakradl, stal sie bogaty, a pozniej
> daje inym moralne rady na temat uczciwosci, zeby zatuszowac w swojej pamieci
> wspomnienia o swoim postepowaniu (chodzi o pojawienie sie imperatywu
> kierujacego czlowiekiem zeby (implicite) pouczac innych).
Czy mógłbym poprosić o przepisanie tego wątku (albo postu) na grupę
niemoderowaną, np. pl.sci.fizyka ?
JeT.
From: "Jarosław T. Jakubik" <"influx ajajaj" poczta.onet.pl>
Subject: Re: Matematyczna ocena systemu transakcyjnego
> W nastepnym kroku nalezaloby zapoznac sie w nieco wiekszym stopniu z
> teoria rynku kapitalowego.
> Bardzo dobrym podrecznikiem wprowadzajacym jest LeRoy, Werner, principles
> of financial economics.
a następnie: Ch. Gourieroux i J. Jasiak, Financial Econometrics, Princeton
UP.
J.
From: "A.L." <fela 2005.com>
Subject: Re: motywacja do pracy naukowej
On Sat, 16 Jun 2007 02:32:26 CST, "Julia F."
<juliafrac_wytnij_spam o2.pl> wrote:
>> Jaka jest motywacja naukowcow do pracy naukowej (w tym matematykow)?
>> Czy jest to chec zdobywania kolejnych stopni naukowych?
>>
>
>Motywem wszelkich dzialan czlowieka sa jego pragnienia, szczegolnie to
>dotyczace slawy, bo z niej wynikaja spelnienia pozostalych (tj. np.
>zamozność). I tym pragnieniom podlegaja wszyscy ludzie, wiec nie robmy z
>naukowców ludzi lepszych(madrzejszych) od innych , tak samo jak z ksiezy
>swietszych od innych. Mozna oczywiscie duzo frazesow mowic o szczytnych
>celach naukowcow, itp. -ale to w konfrontacji z realnym zyciem nie ma nic
>wspolnego. Pan Tadeusiewicz w swojej prelekcji mowil o szczytnych postawach
>naukowców w robieniu kariery , tylko ciekawe jak samemu zaczynal zanim
>dorobil sie tytulu profesorskiego i co nim kierowalo. Bo taka postawa
>przypomina zlodzieja, ktory najpierw nakradl, stal sie bogaty, a pozniej
>daje inym moralne rady na temat uczciwosci, zeby zatuszowac w swojej pamieci
>wspomnienia o swoim postepowaniu (chodzi o pojawienie sie imperatywu
>kierujacego czlowiekiem zeby (implicite) pouczac innych).
>
O ile znam Prof. Tadeusiewicza ( a jest on z mojego pokolenia i go
znam) to zawsze kierowala mim ta sama sila ktora kierowala dzialaniami
PRAWDZIWYCH naukowcow: czyli ciekawosc, satysfakcja z odkrycia i chec
poznania prawdy. Co wiecej, "srodowisko" uwazalo ze Prof. T. jest pod
tym wzgledem troche "zwariowany"
Zajmowanie sie nauka ma inny wymiar niz robienie KARIERY: ci od
kariery to tacy jak to "wicie, rozumicie, to wielki uczony, moze i on
niczego nie odkryl, ale gdzie to on nei zasiadal". "Kariera" dla
przwdziwych naukowcow przychodzi sama z siebie, wielu tego nie
zauwaza, albo w ogole sa zdziwieni ze cos takiego me miejsce.
Kryterium pozycji to nie "jaki jest moj oficjalny tytul w PL", bo na
swiecie tytuly maja inny kaliber niz w Polsce, sa administracyjne a
nei dozywotnie, nikt nie przyklada do nich wagi bo wszyscy sa
"profesorami". O jakiejs "habilitacji" na przyklad w ogole sie na
swiecie nie slyszy bo to polski folklor lokalny. Pozycje ustala sie na
podstawie wkladu w dziedzine ktora sie zajmuje na poziomie SWIATOWYM a
nie POLSKIM.
Niestety, dla wielu idacych do profesji zwanej "nauka" owa ciekawosc.
satysfakcja z odkrycia i tak dalej sa zupelnie obce. Oni "poszli do
nauki" bo sie nie nadawali do niczego innego albo to bylo wygodne.
Znam spora garstke osobnikow ktorzy po studiach poszli na studia
doktoranckie tylko i wylacznie w tym celu zeby w dalszym ciagu miec 3
miesace wakacji czy dzialac w organizacjach studenckich. Znam pania
ktora poszla na studia doktoranckie tylko i wylacznie po to zeby miec
3 lata na wychowywanie dziecka. Wiekszosc z nich odpadla, ale nie
wszyscy. Zostali "naukowcami" publikujacymi jedna rozprawe rocznie po
polsku w "Opracowaniach Wewnetrznych Instytytu X". A przy braku
jakicholwiek mechanizmow selekcyjnych ow "naukowiec" pozostaje na
stanowisku i robi owa "kariere". Zywiac zoologiczna nienawisc do tych
mlodszych ktorzy naprawde zajmuja sie nauka i maja jakies rezultaty. I
podkladajac im noge na kazdym kroku.
Proponuje popatzrec co sie pisze na stronie Niezaleznego Forum
Akademickiego
www.nfa.pl
jak rozniez poczytac ksiazki Zimana na temat socjologi nauki (jedna z
nich, bodajrze "Spoleczenstwo nauki" czy jakos tak zostala wyana przed
laty w Polsce)
A.L.
From: =?iso-8859-2?Q?Jakub_Wr=F3blewski?= <jakubw_bez_tego mimuw.edu.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Teoria_mnogo=B6ci_-_r=F3wnoliczno=B6=E6?=
Witam,
Użytkownik "Marcin" <spam noaddress.xx> napisał w wiadomości
news:f50cqr$kc$1 nemesis.news.tpi.pl...
>> Gdzieś się już z takim tworem spotkałem. W sumie nic nie stoi na
>> przeszkodzie
>> żeby nawet opisać jakieś działania na tych stworkach,
>> no ale na pewno nie są to liczby naturalne, czy w ogóle liczby.
(...)
>
> A jeśli zapiszemy liczby naturalne jako:
> ...0432
> ...000002
To sa wtedy liczby naturalne, tylko dziwacznie zapisane. Kluczowa roznica
jest taka, ze (o ile dobrze rozumiem trzy kropki po lewej stronie) w takim
szeregu wszystkie elementy od pewnego miejsca sa zero, czyli szereg jest
zbiezny.
> Wysłałem wcześniej poniższego posta, ale
> moderator chyba się na mnie wkurzył za moje bajdurzenie ;),
Post byl uciety, co zreszta widac w cytacie. Wiedzialbys o tym, gdybys
uzywal dzialajacego adresu pocztowego.
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
From: "dK" <caria wp.pl>
Subject: Re: Teoria mnogości - równoliczność
Użytkownik "Marcin" <spam noaddress.xx> napisał w wiadomości
news:f50cqr$kc$1 nemesis.news.tpi.pl...
> dK wrote:
>>> 0,123 -> 321
>>> 0,000001 -> 100000
>>> 0,19999... -> ...99991
>>>
>> Gdzieś się już z takim tworem spotkałem. W sumie nic nie stoi na
>> przeszkodzie
>> żeby nawet opisać jakieś działania na tych stworkach,
>> no ale na pewno nie są to liczby naturalne, czy w ogóle liczby.
>>
>> przykładowo 2* ....99991 = ...9999982
>> albo
>> 3* ....99991 = ....999973
>>
>> choć to ostatnie nie jest już odwracalne działanie, bo już teraz nie
>> wiemy,
>> czy jest to coś podzielne
>> przez 3. A przy pierwszym cecha podzielności tkwi na końcu.
>> Oczywiście te potworki są ściśle uzależnione od systemu liczbowego w
>> jakim
>> zostały zapisane. :>>
>
> A jeśli zapiszemy liczby naturalne jako:
> ...0432
> ...000002
> ...088?
>
Zera na początku są nie znaczące, możemy sobie je dopisać, ale za każdym
razem otrzymamy
liczbę naturalną równą co do wartości tej bez zer.
Ich wartość będzie taka sama bez względu w jakim systemie to zapiszesz,
natomiast czegoś takiego jak ....999999999999 nie otrzymasz nigdy
używając definicji zbioru liczb naturalnych
no ale załóżmy, ze jest to liczba naturalna, jak zapisać teraz o jeden
większą od niej?
.....000000000000000000 ? czyli zero(!)
a teraz o jeden mniejszą .......99999999999999999 ?
sprzeczność, bo rozszerzając teraz na zbiór liczb całkowitych miałbyś
równość
-1 = ............99999999999999999
No chyba, że działania na liczbach naturalnych/całkowitych
tych "liczb naturalnych" już nie obowiązują :>>
Możemy się bawić takimi nieskończonymi ciągami cyfr,
ale liczbami naturalnymi to one nie są.
Pozdrawiam
dK
From: Marcin <spam noaddress.xx>
Subject: Re: Teoria =?ISO-8859-2?Q?mnogo=B6ci_-_r=F3wnoliczno=B6=E6?=
Jakub Wróblewski wrote:
> Post byl uciety, co zreszta widac w cytacie. Wiedzialbys o tym, gdybys
> uzywal dzialajacego adresu pocztowego.
Nie wiem dlaczego ucięło tego posta w połowie...
Pomijając już wagę merytoryczną moich bajdurzeń,
wklejam jeszcze raz to, co zostało ucięte i zmykam,
dziękując za wyrozumiałość ;)
Ponumerujmy wszystkie liczby naturalne:
1. ...00000000000001
2. ...08345234584334
3. ...09999999999999
Uzupełniamy zerami w nieskończone "rozwinięcie" z lewej - to chyba można
zrobić (...0001 = 1)?
Cyferki w liczbach numerujemy od prawej do lewej.
Skonstruujmy teraz liczbę naturalną na takiej zasadzie jak to robi
Cantor w dowodzie przekątniowym.
Jak widać nie ma dla niej miejsca w szeregu, a wypisaliśmy wszystkie
liczby naturalne. Czyli nie można ponumerować liczb naturalnych liczbami
naturalnymi?
M.